Dla niektórych fanów jazzu Norwegia jest muzyczną Mekką, a na pewno krainą mlekiem, miodem, i muzyką Garbarka, Gustavsena, Molvaera, i (zaskakująco) wielu innych, płynącą. Wydaje się, że mają tam jakieś inne powietrze, że nasze morze inaczej u nich bije o brzeg. Mają swój unikatowy styl. Ja sam jestem jego ogromnym fanem. Tymczasem nie samą ciszą […]
czytaj dalej...