Roscoe Mitchell

Lester Bowie - awangardowy tradycjonalista

Muzyka awangardowa, także ta wywodząca się z jazzowego światka, często postrzegana jest jako akt zerwania z tradycją i budowanie czegoś od nowa. Bywa, że takie przekonanie żywią zarówno artyści, pretendujący do tego, by odrzucać wszystko, co znane, jak i słuchacze, dla których awangardowość sama w sobie jest już dużą, a bywa, że i największą wartością.

Muhal Richard Abrams Experimental Band - tak rodziła się Great Black Music

Association for Advancemant of Creative Musiacians (AACM), Art. Ensemble Of Chicago, Joseph Jarman, Roscoe Mitchell, Wadada Leo Smith, Steve McCall, George Lewis, Malachai Favors i wiele jeszcze innych nazw i nazwisk dziś stało się już symbolami chicagowskiej sceny. Zwłaszcza jej awangardowej odmiany. Ale tak naprawdę czy tak całkiem uprawnione jest rozdzielanie tamtejszego jazzowego środowiska na progresywne i maistreamowe, jazzowe czy bluesowe? W jakiś zadziwiający sposób wszelkie rodzaje muzyki łączą się w jednym bardzo swoistym i bardzo imponującym muzycznym języku.

Made In Chicago

Ta płyta może być wydarzeniem, nie tylko w katalogu ECM i może nawet fakt, że w tym katalogu zajmie miejsce szczególne jest najmniej znaczący. To może być płyta ważna, m.in. z historycznego powodu. Bo oto wielki Jack DeJohnette, perkusista Milesa Davisa, filar tria Keitha Jarretta, powraca do swojego rodzinnego miasta. Powraca do miejsca, w którym uczył się grać, w którym zdobywał muzyczne szlify i to szlify nie byle jakie!

Malachi Favors - ezoteryk kolektywnej improwizacji

Całkiem niedawno na łamach Jazzarium.pl pisałem o saksofoniście Roscoe Mitchellu. Była to niewątpliwie idealna okazja do tego, by wrócić do jego płyt, w szczególności do tych, które nagrał z jedynym w swoim rodzaju kolektywem Art Ensemble Of Chicago.

Roscoe Mitchell - erudyta chicagowskiej sceny jazzowej

Są tacy artyści, którzy niemal w pojedynkę zmieniają bieg historii muzyki jazzowej. Nie oglądając się na nikogo, zawsze zmierzają tam, gdzie nikt jeszcze przed nimi nie dotarł. Przecierają nowe ścieżki, jednocześnie wywołując ból głowy wśród tych krytyków, którzy czują potrzebę ścisłej klasyfikacji każdego muzycznego zjawiska. W przypadku saksofonisty Roscoe Mitchella, będącego prawdziwym wizjonerem i erudytą chicagowskiej sceny jazzowej, takie gatunkowe przyporządkowanie jest niewykonalne. Świadczy to o tym, z jak wyjątkową postacią mamy do czynienia.

Komu bije dzwon? - Bells for South Side - nowy album Roscoe Mitchella

Jeszcze chwilę będzie trzeba poczekać, ale warto. Na 16 czerwca tego roku zaplanowana została premiera najnowszej płyty Roscoe Mitchella - legendy amerykańskiej improwizacji, współtwórcy Art Ensemble Of Chicago i jedengo z najbardziej światłych twórców dzisiejszej muzyki w USA. Album zatytułowany będzie Bells for South Side.

A jak pisze o nim wydawca? 

Made In Chicago

Ta płyta może być wydarzeniem, nie tylko w katalogu ECM i może nawet fakt, że w tym katalogu zajmie miejsce szczególne jest najmniej znaczący. To może być płyta ważna, m.in. z historycznego powodu. Bo oto wielki Jack DeJohnette, perkusista Milesa Davisa, filar tria Keitha Jarretta, powraca do swojego rodzinnego miasta. Powraca do miejsca, w którym uczył się grać, w którym zdobywał muzyczne szlify i to szlify nie byle jakie!

Conversations I / II

W ostatnich artystycznych przedsięwzięciach Roscoe Mitchella - analogicznie jak w przypadku innego freejazzowego giganta, Wadady Leo Smitha  widać pewną wyraźnie zarysowującą się prawidłowość.

Conversations I / II

W ostatnich artystycznych przedsięwzięciach Roscoe Mitchella - analogicznie jak w przypadku innego freejazzowego giganta, Wadady Leo Smitha  widać pewną wyraźnie zarysowującą się prawidłowość. O ile jednak legendarny trębacz zwykł regularnie przeplatać projekty w większych, orkiestrowych składach przedsięwzięciami realizowanymi w kameralnych składach, Roscoe po nagranych odpowiednio w octecie i nonecie "Far Side" i "Numbers" ostatnimi czasy skupił się na projektach realizowanych w małych składach.

Made In Chicago - finałowa odsłona konkursu

Czas na finał konkursu z płytą Made in Chicago supergrupy Jack Dejohnette'a. Jego trzecią odsłonę wygrała pani Maria z Wrocławia. Gratulujemy, a wszystkich pozostałych zapraszamy jeszcze raz do zabawy.
Było pytanie związane z najmłodszym członkiem zespołu, nie może więc zabraknąć pytania o najstarszego z występujących na niej muzyków.
Zatem czekamy na prawidłowe odpowiedzi, które jak zwykle prosimy wysyłać na adres jazzarium@jazzarium.pl

Strony