Recenzje

  • Live At The Century City Playhouse - Los Angeles, 1979

    Tytuł płyty mówi wszystko o miejscu i czasie rejestracji koncertu. Poznajmy zatem muzyków: Vinny Golia na flecie, flecie piccolo, flecie altowym, saksofonie barytonowym oraz klarnecie basowym, Bobby Bradford na kornecie, John Carter na klarnecie i Glenn Ferris na puzonie. Prawdziwy kwartet wietrzny! Autorem i aranżerem wszystkich utworów jest Golia. W trakcie 54-minutowego spektaklu, zapisy na pięciolinii będą niezwykle kreatywnie dewastowane niebanalnymi improwizacjami, a podane zostaną w pięciu odcinkach.

  • APEX

    Z wielką przyjemnością prezentuję płytę Rudresha Mahanthappy i saksofnistą altowym, wieloletnim wykładowcą muzyki Bunkym Greenem. Pisaliśmy już w Jazzarium o nagraniu Mahanthappy z innym saksofonistą altowym i muzycznym rówieśnikiem – Setevem Lehnmanem (album „Dual Identity). Tu Rudresh razem ze swoim o 36 lat starszym mistrzem  pokazuje kolejne możliwości saksofonu altowego. Aż dziw bierze, dlaczego dobrych płyt z saksofonem altowym jest ostatnio jak grzybów po deszczu. Oto jedna z nich.

  • Music For David Mossman (Live At Vortex London)

    Kim jest David Mossman? To chyba pierwsze pytanie, jakie narzuca się po spojrzeniu na okładkę najnowszego albumu legendarnego tria. Bo, że saksofonista Evan Parker, kontrabasista Barry Guy i perkusista Paul Lytton to prawdziwi mistrzowie w swoim fachu - wiemy już od dawna i o tym pamiętamy. A David Mossman? To osoba, której hołd składają występujący na tej płycie artyści. To założyciel londyńskiego jazzowego klubu Vortex.

  • Beyond

    Pod koniec października zeszłego roku mieliśmy okazję słuchać ich koncertu w ramach kolejnej już edycji Krakowskiej Jesieni Jazzowej. Zaledwie kilka dni później ten sam zespół postanowił wejść do studia nagraniowego w Kolonii i zarejestrować muzykę, która właśnie ukazuje się nakładem wytwórni Intakt Records. Przed Państwem międzypokoleniowe trio wirtuozów znających się nie od dziś, bo współpracujących ze sobą w ramach innych projektów.

  • Your Turn

    Marc Ribot gra wiele różnych rzeczy, za towarzyszy mając wielu różnych muzyków. Przy całej szerokości zainteresowań potrafi intuicyjnie ocenić, z kim muzycznie mu po drodze i stąd też nieważne, czy jest to downtown jazz, kubańskie world fusion czy też gitarowy minimalizm - trudno pomylić jego brzmienie z jakimkolwiek innym. Kiedy sześć lat temu ukazał światu nowo powstałe trio Ceramic Dog, charakterystyczny chropawy, wygięty i nieustannie biegnący gdzieś obok ton gitary Marca znalazł wreszcie odpowiednie warunki do uderzenia z bardziej rockowej flanki.

  • All the Rivers – Live at Panteão Nacional

    Podobno, gdy na dłuższy czas wyłącza się jeden ze zmysłów, pozostałe zaczynają się wyostrzać. Zapewne tym właśnie kieruje się portugalska trębaczka Susana Santos Silva, która swoje koncerty zazwyczaj gra z zamkniętymi oczami. Artystka dąży w ten sposób do pełnej koncentracji na dźwięku. Zazwyczaj oznacza dla niej wsłuchanie się w grę scenicznych partnerów, których miała okazję słyszeć i poznać w dość dużej liczbie - jednak sytuacja, w której się znalazła nagrywając „All the Rivers – Live at Panteão Nacional” należy do wyjątkowych.

  • Xu

    Czas na krajowego świeżaka, baa, z udziałem muzyków, których personalia zapewne większości z nas są całkiem nieznane. Mateusz Rybicki na klarnecie i klarnecie basowym oraz Zbigniew Kozera na kontrabasie. Incydentalnie muzycy będą też korzystać z perkusjonalii (kalimba). Dziesięć swobodnych improwizacji, 33 minuty rejestracji z Wrocławia, sprzed dwóch lat.

  • Here And Now

    Związany ze Sceną Stanów Zjednoczonych od ponad 10 lat – Paweł Ignatowicz, godnie reprezentuje nasz kraj, pokazując jak bardzo otwarty na nowe kultury potrafi być jazzowy umysł, pochodzący (nie umniejszając) – ze wschodniej części Europy. Obracając się w nowojorskim towarzystwie, Paweł Ignatowicz do współpracy mógł zaprosić gości nieprzypadkowych. Zebrał więc standardowe jazzowe instrumentarium, poszerzone o hinduskie table, czy elektryczny sitar, uzyskując tym samym orientalny efekt akustyczny. I tak, o to powstał ten wcale niezły album mainstreamowy.

  • Here And Now

    Paweł Ignatowicz, od lat zamieszkały w Nowym Jorku, to artysta już zasłużony w światku elektrycznej gitary jazzowej. Pomimo młodego wieku, udało mu się wypracować charakterystyczny sposób komponowania i stworzyć bardzo wiele ciekawych projektów muzycznych (chociażby ścieżka dźwiękowa do filmu Double Breath Rafała Janusa). Płyta Here and Now, nagrana z amerykańskim kwartetem, jest kolejnym potwierdzeniem stale rozwijającego się potencjału polskiego gitarzysty.

  • Returnings

    Jakob Bro jest duńskim gitarzystą i kompozytorem, w kwietniu br. ukończy 40 lat, ma w swoim artystycznym dorobku wiele nagród oraz wyróżnień duńskiego przemysłu muzycznego w dziedzinie jazzu. Jego dyskografia to 14 płyt autorskich i tyle samo zaproszeń na sesje nagraniowe, między innymi przez Tomasza Stańko i Paula Motiana.

  • Calma

    Wiele razy przytrafiało mi się w cierpkich słowach wypowiadać się o Omarze Sosie. Uwagi te dotyczyły zarówno jego koncertów, których w Polsce dał nie mało, ale również jego autorskich płyt. Sytuacja zmieniła się dopiero kiedy wpadła mi w ręce jego bigbandowa płyta „Ceremony”. Wówczas jednak upatrywałem zmiany swojego nastawienia w aparacie wykonawczym, który Sosa sobie i słuchaczom zaaplikował. Wytłumaczyłem sobie, że to pewnie dlatego, że orkiestra wspiera pianistę, zmieniło się moje postrzeganie jego muzyki.

  • 70 Strong

    Steve Gadd to jeden z najbardziej wszechstronnych i zasłużonych perkusistów ostatniego półwiecza – z tym ciężko dyskutować. Nie każdy może pochwalić się liczbą 700 sesji nagraniowych. Nie każdy może też jeździć w trasy z Erikiem Claptonem. I chociaż w swojej karierze Gadd współpracował z masą muzyków od rocka po r’n’b, pierwszym gatunkiem, który mi się z nim kojarzy, będzie zawsze jazz.

  • Mysterium Lunae

    Anna Gadt to artystka nie z tej planety. Dalece wyprzedza standardy współczesnej wokalistyki jazzowej. O lata świetlne wyprzedza oczekiwania polskich słuchaczy. Muzyka, którą wykonuje, z pewnością nie jest przeznaczona dla konserwatywnego ucha. Jej wydany na wiosnę album „Mysterium Lunae” to podróż do przyszłości wokalistyki. Wokalistyki, która w wydaniu Anny Gadt jest odważna, nowatorska, a przy tym bardzo intymna i wewnętrzna.

  • Covered

    R&B niegdyś kojarzyło mi się z MTV, clubbingiem i czarnoskórymi piosenkarkami.  O muzyce tej myślałam,  niezbyt pochlebnie; trochę jak o popie, ale z nieco bardziej rozbudowanym rytmem. Tak było, zanim po raz pierwszy usłyszałam Roberta Glaspera który przearanżowuje proste numery R&B, wplatając w nie elementy jazzu, neo soulu, a także hip hopu. Dzięki tej kombinacji tworzy muzykę, która swoją uniwersalnością zapiera dech i ujmuje wszystkich fanów dobrego brzmienia.

  • The Spirit Of Pitești

    Być może szwedzki saksofonista Martin Küchen nie budzi zainteresowania równie szerokiego jak choćby jego krajan Mats Gustaffson, jednak mimo tego stosunkowego pozostawania „under the radar” jest postacią wysoce wyrazistą. Küchen to przecież nie tylko świetny instrumentalista,  posiadający charakterystyczne pióro kompozytor ale także twórca zaangażowany. W swoich utworach regularnie porusza uniwersalne zagadnienia, od polityczno-społecznych do głęboko humanistycznych.

Strony