Nicole Mitchell

Marcin Olak Poczytalny - Wyjeżdżam na Mandorlę

Po wojnie warszawską starówkę odbudowywano w oparciu o obrazy Bernardo Belotta zwanego Canaletto. Nie zachowały się żadne plany, żadne dokumenty – i wtedy z pomocą przyszła sztuka. Okazało się, że obrazy są na tyle szczegółowe, że w oparciu o nie można było odbudować stare miasto. W tym wypadku sztuka odwzorowywała rzeczywistość bardzo dosłownie – choć ponoć Canaletto znany był z tego, że na swoich obrazach poprawiał co bardziej ewidentne błędy architektów… Może chciał być miły, może chciał, żeby jego obrazy się podobały?

Unleashed

Kiedy słucham albumu Tiger Trio, który został wydany przez francuską, bardzo cenioną przeze mnie wytwórnię RogueArt, zastanawiam się, na ile możliwe jest uwolnienie pokładów swoich umiejętności w naturalnym, swobodnym wręcz działaniu twórczym. Zapewne nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na tak postawione pytanie, ale jeśli mowa o tytułowym wyzwalaniu, czy raczej uwalnianiu (unleash), to jestem pewny, że słowo to doskonale oddaje filozofię twórczą autorów opisywanego tutaj dzieła.

Nicole Mitchell - pierwsza dama AACM

Aby być mniejszością wśród mniejszości  trzeba wykazać się nie lada talentem, kreatywnością, nieszablonowym myśleniem, a także determinacją. Dzisiejsza solenizantka, Nicole Mitchell była pierwszą w historii kobietą - przewodnicząca słynnego Assosciation for the Advancement of Creative Musicians - organizacji mającej na celu wyrównanie dysproporcji pomiędzy promowaniem muzyki tworzonej przez białych i czarnych muzyków.

Krakowska Jesień Jazzowa 2017: Hamid Drake – eksploracje wielkiego drummera.

Perkusista, który stanowi nie tylko trzon sekcji rytmicznej, ale przyciąga uwagę jako doskonały instrumentalista – solo to rzadkość. W latach 90. okrzyknięty najlepszym improwizującym perkusistą na świecie. Hamid Drake, bo o nim mowa to artysta szczególny. Przez wielu uznawany za jednego z największych drummerów swoich czasów, intensywnie koncertuje i nagrywa z nie tylko z takimi weteranami z freejazzowego świata jak Peter Brotzmann, William Parker, Matthew Shipp, Michael Zerang, czy Ned Rothenberg. 

On Mandorla Awakening II: Emerging Worlds - najnowszy album Nicole Mitchell

Największa żyjąca flecistka dzisiejszego jazzu – tak pisał o niej słynny krytyk z Chicago Leader Peter Margasak. O kim mowa? Miłośnicy muzyki chicagowskiej zapewne już wiedzą -  Nicole Mitchell.

Sedimental You

Kolejna nowojorska opowieść– niewymagający jakichkolwiek rekomendacji, kontrabasista Mark Dresser i jego Siódemka. W składzie – obok lidera i kompozytora całości materiału - Nicole Mitchell (flety), Marty Ehrlich (klarnety), Michael Dessen (puzon), David Morales Boroff (skrzypce), Joshua White (piano) i Jim Black (perkusja).

Jazz Journalist Association przyznało prawie wszystkie nagrody.

Oczywiście wiemy i gorąco wszystkich namawiamy, aby na własną rękę śledzić to się dzieje w światowym jazzie i potem samemu dla siebie dokonywać wyborów. Nie mniej kiedy szacowna instytucja wygłasza werdykt zbiorowej mądrości warto poświęcić mu trochę uwagi.

Otwarto Park im. Freda Andersona!

Pamiętacie Freda Andersona? - spytała zgromadzoną publiczność Matana Roberts, podczas swojego solowego koncertu w ramach Warsaw Summer Jazz Days. Chicago Freda Andersona pamięta! Od niedzieli mieszkańcy wietrznego miasta mogą spotykać się, spacerować - i słuchać muzyki! - w parku noszącym imię tego wielkiego saksofonisty!

Intergalactic Beings

Tym, co w muzyce Nicole Mitchell zwykło urzekać mnie najbardziej to nie stroniący od  groove'owej energii żywioł, intensywny, ale nigdy w swej intensywności nie popadający w monotonię, iskrzący się całą feerią brzmieniowych barw. Jego ślady odnaleźć można na takich jej krążkach jak chociażby "Aquarius" czy nagrany z kwartetem Sonic Projections, poświęconym Fredowi Andersonowi krążku "The Secret Escapades of Velvet Anderson". Ten ostatni krążek to jedna z dwóch płyt, wydanych przez artystkę w 2014 r.

Made in Chicago: A Gathering for Wojciech

Poznański festiwal Made In Chicago już od 8 lat prezentuje słuchaczom bogactwo muzycznej sceny wietrznego miasta, wielokulturowość, wielogatunkowość, ciągłość muzycznej historii. Tegoroczna edycja jest szczególna, powód, mam nadzieję, wszystkim miłośnikom jazzu w Polsce i Chicago dobrze znany - zmarł w tym roku Wojtek Juszczak, pomysłodawca i dyrektor festiwalu, wielki przyjaciel muzyki i muzyków. Cały festiwal został zadedykowany jego osobie.

Strony