Steve Lacy

Pandelis Karayorgis: Spisany materiał jest jak trampolina

Pandelis Karayorgis jest amerykanskim pianistą, kompozytorem, współzałożycielem wytwórni Driff Records i przede wszystkim – świetnym improwizatorem. Rozmawiałam z nim o jego ostatnich nagraniach, muzyce Steve’a Lacy'ego, działalności wytwórni i bujnych doświadczeniach z improwizacją.

 

Założyłeś swoją wytwórnię z Jorritem Dijkstra. Dlaczego zdecydowaliście się na ten krok?

Pandelis Karayorgis: The written material serves as diving board

Pandelis Karayorgis is an American pianist, composer, cofounder of Driff Records label and above all – a great improviser. I talked to him about his last recordings, music of Steve Lacey, activity of his label and his vivid experiences with improvisation.

                   

You’ve established your own label with Jorrit Dijkstra. Why have you decided to take  this step?

Charles Tyler - mistyk free jazzowego saksofonu

Przełom lat 60. i 70. poprzedniego wieku to okres, w którym afroamerykański free jazz wydawał najlepsze muzyczne plony. To właśnie w tym czasie powstały esencjonalne nagrania takich tuzów gatunku jak Albert Ayler, Ornette Coleman czy Archie Shepp. Ich znaczenie dla rozwoju muzyki, o czym dobrze wiemy, jest nieocenione. Pamiętając o arcyważnej roli tych wybitnych postaci, warto jednak pochylić się nad tematem i sięgnąć głębiej do przepastnej skarbnicy wspomnianego przeze mnie nurtu.

Steve Potts - muzyczny partner Steve’a Lacy’ego

Amerykańskiego saksofonistę, jeśli w ogóle się o tej zacnej postaci pamięta, postrzega się głównie przez pryzmat jego długoletniej współpracy z mistrzem sopranu, Stevem Lacy. Rzecz jasna, nie ma w tym nic złego. Wszak Lacy należał do ścisłego grona artystów, którzy nie tylko wykształcili swój własny styl, ale potrafili go też zastosować, grając różne odmiany muzyki jazzowej. Steve Potts umiejętnościami nie ustępował koledze.

Krakowska Jesień Jazzowa 2016: Beyond Trio: Jurgi Wickihalder, Barry Guy i Lucas Niggli - w stronę jazzu

Po 4ech dniach spędzonych z orkiestrą Blue Shroud Band na scenie Alchemii pojawiło się na jeden wieczór Beyond Trio. Zespół w klasycznym składzie instrumentalnym saksofon – kontrabas – perkusja, złożony z muzyków grających również w Blue Shroud – Jurgi Wickihalder gra na zestawie saksofonów (sopran, tenor, alt), Barry Guy na kontrabasie, Lucas Niggli na perkusji. 
 

Elektryczne wniebowstąpienie: „Ascension” według Rova Quartet

Muzyka jazzowa lubi coraz częściej zapatrzyć się we własne oblicze i podziwiać swą, często dawno przebrzmiałą urodę. Konsekwencjami tego jest niezliczona ilość hołdów, rewizyt, pokłonów i tym podobnych tańców procedowanych na kolanach przed osiągnięciami minionych epok, najczęściej nie dosięgając oryginałom do pięt. Ale czasem jednak taką podróż odbyć warto. I tak jest w tym przypadku!

19 twarzy jazzu

“Cóż więcej mógłbym powiedzieć, prócz tego, że w pełnym przekonaniem (with every ounce of conviction) zachęcam do wydania tej książki. Przeczytałem ją już dwukrotnie i za każdym razem była to dla mnie lektura fascynująca, a nawet więcej: oświecająca” - pisał w swym liście polecającym Ralph J. Gleason - krytyk muzyczny, wspózałożyciel magazynu Rolling Stone. Wreszcie, po 50 latach książka architekta i wykładowcy z Oklahomy Gartha W. Caylora Jr. ujrzała światło dzienne.

The Beat Suite

Poezja i jazz to związek znany od bardzo wielu lat. Zrodziło się z niego sporo mniej lub bardziej udanego potomstwa. W gronie tym jednak kilkoro wydaje się szczególnie wyjątkowymi. Z poezją od lat pracuje również Steve Lacy - twórca, który komponował muzykę nie tylko do liryków pióra żony, ale również wielkich postaci z kręgu współczesnej poezji jak Judith Malina, Julian Beck, Osip Mendelsteim czy Anna Achmatowa.

Strony