Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Surya Namaskar

dewa budjana surya namaskar
Wykonawca: Dewa Budjana
Skład:

Dewa Budjana – gitary; Vinnie Colauita – perkusja; Jimmy Johnson – bas; Gary Husband – syntezator (1); Michael Landau – gitara (7); Kang Papung – indonez. skrzypce; Kang Iya – indonez. harfa (5); Mang Ayi – wokal (5)

Data wydania: 12/05/2014
Dystrybutor: Moonjune Records
Wydawca: Moonjune Reocrds
Autor recenzji: Barnaba Siegel

Mam wrażenie, że czasy zbiorowego upajania się gitarową wirtuozerią, nieraz tandetną (jak projekt G3), już odeszły do lamusa. Wobec czego w końcu można z czystym sumieniem szukać nowego pokolenia wymiataczy, naśladowców dawnych mistrzów i strunowych kuglarzy, którą wykonują swój fach i profesjonalnie, i z nowoczesnym, twórczym powiewem. Do grona takich muzyków zdecydowanie można zaliczyć Dewa Budjanę, i mówić o nim bez cienia ironii, jako o indonezyjskim – wedle uznania – Methenym, Holdsworth’cie, Hendersonie czy McLaughlinie.

Indonezja to zresztą prawdziwe zagłębie muzyków zafascynowanych progresywnym, jazzowym graniem z lat 70. i 80., których możemy poznać dzięki wydawniczej działalności nowojorskiego labelu MoonJune Records i takim zespołom czy artystom jak Tohpati, I Know You Well Miss Clara, simakDialog czy właśnie Budjana. Album “Surya Namaskar” to zdecydowanie najlepsze nagranie muzyka, jakie słyszałem spośród kilku wydanych ostatnio płyt.

 

Już sama mistyczna okładka i egzotyczny tytuł dobrze zwiastują, a błyszczące na okładce nazwiska sidemanów szybko okazują się solidnym fundamentem, a nie ozdóbką. Vinnie Colaiuta to sesyjny perkusista-wyjadacz, któremu nie obce są jazzrockowe rejony. Z kolei Jimmy Johnson to długoletni współpracownik Allana Holdswortha, co już jest wizytówką samą w sobie – potrafi facet zagrać na basie wszystko.

I taki oto tercet tworzy zadziwiająco solidne fusion, nawiązuje głównie do stylistyki wspomnianego Holdswortha czy Hendersona. “Nawiązać” jest bardzo łatwo, ale zagrać to z sensem – znacznie trudniej. I to się Budjanie wyjąkowo udało. Muzyka nie powala świeżością, bo i też jej celem nie było tworzenie nowej jakości, ale w swojej formule jest zadziwiająco udana, a momentami zwyczajnie wciągająca. Zasługa to także zmyślnych kompozycji (często tematami nawiązującymi do Mahavishnu), z których część przenosi mnie wyobraźnią w południowo-azjatyckie rejony. Najfajniej pod tym kątem wypadł utwór “Kalingga” z obecnością indonezyjskich muzyków.


Nie ustrzegł się jednak muzyk, przed typowymi kliszami. Słyszę niepotrzebne cytaty z “I.O.U” Holdswortha, słyszę rzewną, piosenkową balladę w utworze tytułowym oraz “zabawny” dialog na zakończenie jednego z utworów, w którym Budjana i gościnnie grający Gary Husband (po odegraniu świetnych solówek) krzyczą do siebie “You’re crazy!”. Panowie, to nie szkolne jam-session. Mam jednak nadzieję, że ten zdolny gitarzysta z czasem uwolni się od nadmiaru “dziedzictwa” i stworzy jeszcze dojrzalszą interpretację jazz-rocka. Albo, śladem Metheny’ego, swoje balladowe wycieczki zaopatrzy w bogatszy, bardziej wiarygodnie brzmiący zespół. Nie zmienia to jednak faktu, że “Surya Namaskar” to po prostu fajna płyta, którą można z przyjemnością wysłuchać.

Autor: Barnaba Siegel

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV