Portraits jest efektem współpracy z ośrodkiem badawczym – Instytutem Pileckiego, który udostępnił artyście materiały historyczne z II wojny światowej, stanowiące źródło inspiracji do powstania 17 kompozycji – Portretów.
Powstał niezwykle emocjonalny album – manifest, będący wołaniem o pokój na świecie, na którym artysta kolejny raz udowadnia swoją pozycję "jednego z najważniejszych skrzypków jazzowych naszych czasów" (Frankfurter Allgemeine Zeitung), zacierając granice między muzyką improwizowaną i klasyczną, sięgając po historyczne instrumentarium (skrzypce renesansowe) oraz tworząc "kompletnie nowy język skrzypiec" (The Guardian).
„Portrety” są próbą uchwycenia tego, co z większą niż słowa precyzją wyraża język sztuki: otaczającego nas świata, obrazu naszych czasów oraz kondycji człowieka.
W obliczu narastających na całym świecie konfliktów Bałdych sięga po inspiracje materiałami historycznymi i tworzy album, który jest swego rodzaju manifestem przeciw wojnie, wyrazistym i dostrzegalnym apelem o pokój.
Projekt jest owocem współpracy z ośrodkiem badawczym - Instytutem Pileckiego, który udostępnił artyście szereg archiwaliów z czasów II wojny światowej: nagrania filmowe ze świadkami historii, skany zeznań ze strony Zapisy Terroru uzupełnione przez poszukiwania samego Bałdycha oraz m.in. zeznania kompozytora Szymona Laksa w opublikowanych w 1967 roku „Grach Oświęcimskich”.
Efektem tej współpracy są kompozycje, które zostały po raz pierwszy zaprezentowane 21 września (Międzynarodowy Dzień Pokoju) w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie, a teraz mają swoją premierę na podwójnym albumie LP oraz CD.
Utwory Adama Bałdycha odmalowują człowieka takim, jakim jest – w równej mierze skłonnego do chaosu czy destrukcji, jak i tworzenia rzeczy pięknych, wzniosłych. „Portrety” zachęcają również do stawiania pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi: Jaka jest natura człowieka? Co daje nam szczęście? Jak to możliwie, że tak wielka ludzka twórcza wrażliwość, może współistnieć ze zdolnością do nieopisanej brutalności? Sam tytuł albumu nawiązuje do łacińskiego protrahere, „wydobywać na światło dzienne”, bo to właśnie uczynił Adam Bałdych z emocjami, jakie kryją się w na pozór „chłodnych” źródłach historycznych.
Adam Bałdych - skrzypce, skrzypce renesansowe
Sebastian Zawadzki - fortepian, pianino preparowane
Marek Konarski - saksofon tenorowy
Andrzej Święs - kontrabas
Dawid Fortuna - perkusja
Gościnnie:
Kari Sál - głos
Piotr Odoszewski - głos