Przeczytaj

  • Dakota Mab

    Mieliśmy nie tak bardzo dawno szansę posłuchać kwartetu Henriego Texiera na żywo w studiu im. Lutosławskiego. I to był z pewnością czas dobrze spędzony. Nie inaczej będzie w albumem Dakota Mab.

    Zawiera on również nagranie koncertowe, ale z zupełnie innego miejsca, Theater Gütersloh. To jednak nie robi różnicy. Niemiecki koncert kwartetu Francuza to rzecz warta zatrzymania na półce. Nie wyważa ta muzyka otwartych drzwi, nie jest też nowym rozdziałem w karierze Texiera, a jednak słucha się jej z prawdziwą przyjemnością.

  • The Rite of Spring

    Obserwując od ładnych paru lat poczynania Ethana Iversona a także to o czym i w jaki sposób pisze na swoim blogu Do the Math czekałem tylko na tę chwilę, w której proponowana przez niego muzyka przekroczy próg fajnego The Bad Plus, by wejść na poziom, który sprawia, że łzy same do oczu słuchacza napływają. Ta chwila właśnie nadeszła.

  • Improwizacja jest wszędzie - wywiad z Theo Jorgensmannem

    Niska popularność Theo Jörgensmann w Polsce może dziwić: systematycznie wydawane płyty dla takich wytwórni jak HatHut Rec.; zaproszenia na festiwale takie jak Montreal Jazz Festival czy Vancouver Jazz Festival; współpraca z muzykami pokroju Barre’a Phillipsa czy Kenny Wheleera; na koncie książka na temat improwizacji. A jednak trudno dowiedzieć się czegokolwiek na jego temat w polskiej prasie; trudno także kupić jego płyty w sklepach płytowych (nawet te wydane przez HatHut Rec.).

  • Cuong Vu Trio Meets Pat Metheny

    Pat Metheny miał fantazje wyjść z roli lidera. Postanowił zagrać w trio sidemana, z którym współpracuje od kilkunastu lat. Trochę jako gość honorowy, trochę jako obserwator swojego muzycznego wychowanka przyglądał się jak wietnamski trębacz - Coung Vu radzi sobie w trudnej roli lidera. Album Coung Vu Trio Meets Pat Metheny jest rejestracją tej ciekawej zamiany ról. Jaki wpływ mieli na siebie muzycy w tych okolicznościach?

  • Mniej znaczy więcej: Minim Experiment w Teatrze BOTO

    Do niewielkiej, ukrytej przed wrzawą imprezowego Sopotu siedziby Teatru BOTO trafić nietrudno. Pod jednym wszakże, drobnym warunkiem: należy podjąć minimum trudu odbicia od głównego szlaku komunikacyjnego  koneserów miejscowego nightlife’u. Tam, we względnym zaciszu swoje miejsce znajdą zainteresowani zupełnie innym rodzajem emocji - tak odbiorcy, jak i twórcy. Tacy na przykład, którzy zebrali się na okoliczność sobotniego koncertu kwartetu Minim Experiment. Tacy, którym bliska jest myśl, że mniej znaczy więcej.

  • Miller’s Tale

    W pierwszym odruchu recenzenta zagonionego w kozi róg obfitością nowości wydawniczych okresu letniego, planowałem omówić płytę Miller’s Tale w ramach comiesięcznej zbiorówki świeżych krążków, czyli uczynić to na szybko i bez głębszej analizy materiału muzycznego. W mgnieniu oka zdałem sobie jednak sprawę, iż potraktowanie tego wydawnictwa bez należytej uwagi i paru epitetów konstytuujących jego wyjątkowość, będzie błędem karygodnym.

  • Jazz Festival Sallfelden 2016 - piszę dla siebie

    Lubię na koniec wakacji jeździć do Saalfelden. To bardzo miłe zwieńczenie kanikuły i na dodatek takie, które pozwala w miarę łagodnie przejść od wypoczynku do czasu pracy intensywniejszej niż w pozostałe miesiące roku. Po wakacjach śladu już prawie nie ma. Zwlekałem więc z pisaniem o tegorocznej edycji festiwalu w Saalfelden, aby kiedy już codzienność odważniej zacznie zacierać wspomnienie urlopowe, przypomnieć sobie tamten miły czas.

  • Ubatuba

    „Ubatuba” to kolejne wydawnictwo Ingrid Laubrock w jej, obejmującej już niemal dwadzieścia autorskich bądź współautorskich albumów, dyskografii. Jest to jednak pierwszy płytowy owoc nowego składu saksofonistki, od nazwy którego swój tytuł wziął krążek. Z powodzeniem informuje on o brzmieniowej naturze grupy, w której dominują instrumenty dęte: na saksofonie altowym i tenorowym gra liderka, na alcie Tim Berne, na puzonie Ben Gerstein, na tubie Dan Peck, zaś na perkusji Tom Rainey.

  • Hidden Voices

    Amerykański pianista kubańskiego pochodzenia Aruán Ortiz – muzyczny partner takich muzyków jak Wallace Roney czy Steve Turre – powraca z kolejnym autorskim albumem. „Hidden Voices” to pierwsza płyta Ortiza, którą wydała szwajcarska oficyna Intakt Records. Artyście towarzyszy wyborna sekcja: Eric Revis na kontrabasie i Gerald Cleaver na perkusji, zaś w utworze „Caribbean Vortex/Hidden Voices” na perkusjonaliach dołączają do nich Arturo Stable i Enildo Rasúa. Nagrany przez nich album niesie ze sobą poważny jazz, którego każdy dźwięk tchnie skupionym podejściem do muzykowania.

  • Synovial Joints

    Czwarty album dla Pi-Records, jeden z kilkudziesięciu, jakie Coleman ma w swojej dyskografii. Z dużą dozą prawdopodobieństwa opus magnum. Trzydziestu zaangażowanych muzyków, jedna, solidna idea i  – porażająca momentami – swoboda wykonania.

  • Direction In Music: Ornette Coleman - Ciepły wieczór i gorąca muzyka

    Po wrześniowym upalnym dniu Paweł Kaczmarczyk zaprosił nas do krakowskiego Harrisa na kolejny koncert „Directions in Music”. Tym razem wystąpili Kuba Więcek, Łukasz Żyta i  Adam „Szabas” Kowalewski w gorącym repertuarze Ornette'a Colemana. 
     
  • Billy Bang - muzyczne katharsis!

    Jeszcze nie tak bardzo dawno miłośnicy jazzowej wiolinistyki czekali z wypiekami na twarzach aż na rynku pojawi się kolejna płyta Billego Banga - skrzypka, który był jednym z najbardziej oryginalnych muzyków w tej kategorii instrumentalnej. Czekali aż do 11 kwietnia 2011 roku, kiedy to jazzowy świat obiegła wieść, że Bang zmarł w skutek powikłań raka płuc.

  • Can You Hear Me?

    Artyści improwizujący zmierzają się wielokrotnie z tą samą materią muzyczną. Rzadko kiedy słuchacze mogą towarzyszyć muzykom więcej niż raz, rzadziej jeszczę artyści decydują się więcej niż raz udokumentować swoje zmagania. “Can You Hear Me?” to kompozycja napisana przez Joelle Leandre na dziesięcioosobowy skład, wydana została już przez Leo Records w 2011 roku (dwupłytowe wydawnictwo Live At The "Ulrichsberger Kaleidophon" zawiera też nagranie w trio z Kevinem Nortonem oraz Johnem Tilbury).
  • Made In Chicago

    Ta płyta może być wydarzeniem, nie tylko w katalogu ECM i może nawet fakt, że w tym katalogu zajmie miejsce szczególne jest najmniej znaczący. To może być płyta ważna, m.in. z historycznego powodu. Bo oto wielki Jack DeJohnette, perkusista Milesa Davisa, filar tria Keitha Jarretta, powraca do swojego rodzinnego miasta. Powraca do miejsca, w którym uczył się grać, w którym zdobywał muzyczne szlify i to szlify nie byle jakie!

  • Sound Of Red

    Moje spotkanie z Rene Marie i jej płytą “Sound Of Red” było dość przypadkowe – muzyka pojawiła się w odtwarzaczu cyfrowym w pakiecie z innymi płytami. Już od pierwszych dźwięków jest przyjemne zaskoczenie – oto mamy do czynienia z głębokim, ciepłym głosem, który nie śpiewa standardów jazzowych I nie brzmi słodko jak tabun nastoletnich jazzowych gwiazd I gwiazdeczek, które pamiętam z przełomu wieków, a o których dzisiaj raczej słychać niewiele.
     

Strony