Przeczytaj

  • George Russell – filozofia czy poezja muzyki?

    Żywa legenda, kompozytor, dyrygent i myśliciel – George Russell – wielka postać w światowym jazzie, więcej, w światowej muzyce. Jeden z nielicznych w tej dziedzinie wielkich kompozytorów, konceptualistów i teoretyków. Gdyby żył miałby dziś 92 lata. Przed laty dzięki uprzejmości  Patrycji Długoń magazyn Jazz & Classics miał szczęście opublikować wywiad z mistrzem, który podczas festiwalu w Moers obchodził  swoje 80. urodziny, który teraz chcielibyśmy przypomnieć.

  • Jazztopad w Nowym Jorku: Na dachu jazzowego świata. Wójciński/Szmańda Quartet i Stryjo w Jazz at Lincoln Center

    Oślepia nas zachodzące słońce, odbijające się od szklanych tafli drapaczy chmur. Wielkie okna są tu jak płótna, na których ktoś wymalował panoramę Manhattanu. Zaraz po drugiej stronie ulicy zaczyna się Central Park. Choć to tylko piąte piętro, wydaje się, że jesteśmy na dachu świata.

  • Seifert

    Atom String Quartet zdaje się być ewenementem na polskiej scenie – regularnie nagrywając płyty i obficie koncertując, angażują się w wiele przedsięwzięć nie tylko jazzowych, ale również na polu muzyki klasycznej czy popularnej. Jest więcej niż pewne, że słuchacz ledwie śledzący to, co się w rodzimym jazzie dzieje, byłby w stanie wymienić co najmniej kilka projektów z udziałem zespołu.

  • Titles Go Here

    W ramach jesiennych obchodów 70. rocznicy urodzin pewnego bardzo znanego saksofonisty – w londyńskim Cafe Oto, spotkali się trzej wielcy przyjaciele. Tworzący obecnie dwuosobowo skład formacji AMM – Eddie Prevost i John Tilbury – zwarli szeregi z Evanem Parkerem, rzeczonym właśnie jubilatem.

  • The Look Of Cobra

    Na swój drugi album – „The Look Of Cobra” –  muzycy z NSI Quartet zaprosili czołowego polskiego pianistę – Dominika Wanię. W ten sposób do ścisłej konwencji grania bez instrumentu harmonicznego dołączył jeden z najbujniej pojmujących muzykę pianistów w naszym kraju. To proste spotkanie dało ujście misternym improwizacjom, które dla kontrastu znajdują się w logicznych formach. Przede wszystkim jednak, stało się demonstracją młodej, choć w pełni dojrzałej muzycznej siły polskiej, nowej sceny jazzowej.

  • Flauto Dolphy

    “Flauto Dolphy” to efekt zarejestrowania solowego koncertu jaki Dominik Strycharski dał w warszawskim klubie Pardon, To Tu. Jego zawartość stanowią nagrania Erica Dolphy’ego - błyskotliwego amerykańskiego saksofonisty, klarnecisty i flecisty, którego przedwczesna śmierć kilka miesięcy po wydaniu “Out To Lunch” przerwała jedną z najciekawiej zapowiadających się karier w historii jazzu. Dzięki fleciście Dominikowi Strycharskiemu mamy możliwość usłyszenia muzyki Dolphy’ego w zupełnie nowym kontekście i skonfrontowania jego zamysłu z oryginalnymi kompozycjami.

  • O! To nie brzmi akustycznie! - rozmowa z Johnem Hollenbeckiem

    John Hollenbeck opowiada o komponowaniu, improwizacji, o muzykach, z którymi współpracuje, oraz, oczywiście, o swoim Claudia Quintet i płycie What is the Beautiful?

  • Filozofia swobodnego przekraczania granic. Rozmowa z Rafałem Mazurem

    Witam! Nazywam się Rafał Mazur, jestem muzykiem improwizatorem. Moją pasją i fascynacją jest kolektywna improwizacja swobodna - takie przywitanie znajdziecie otwierając stronę internetową gitarzysty basowego Rafała Mazura - artysty, którego powinien poznać każdy, dla kogo ważna jest improwizacja w muzyce. I oto nadarza się dobra okazja!

  • Show Dominika Bukowskiego w 12on14

    Zdarzają się koncerty, kiedy nie tylko obcuje się z taką czy inną muzyką, ale również – poprzez ich dramaturgię, naturę artystów, aurę wieczoru i energię publiczności – doświadcza się inspirującego do refleksji zjawiska. Niedawna wizyta wibrafonisty Dominika Bukowskiego w dwóch odsłonach w klubie 12on14 zachęciła mnie do tego rodzaju zastanowienia. Nie od dziś fani jazzu wiedzą, że Bukowski to nie tylko zapracowany lider i kompozytor, ale również aktywny sideman współtworzący kilka zespołów.

  • Body Language

    Życie pianisty do prostych nie należy. Aby osiągnąć dziś sukces, nie wystarczy „tylko” świetnie grać. Muzykę trzeba też dobrze skomponować, umiejętnie zaaranżować, a i z produkcją warto mieć co nieco wspólnego. Zbiór tak rozmaitych umiejętności, cały czas podnosi poprzeczkę dla młodych i uzdolnionych muzyków, których w Polsce – jak wiadomo - nie brakuje. Jednym z nich, jest Michał Wierba, który w  listopadzie 2016 nagrał „Body Language” - jedną z najlepszych płyt live ubiegłego roku.

  • Iconic Rapture

    Gdyby nie fakt, że bydgoski gitarzysta Artur Maćkowiak to ważna postać kolektywu Innercity Ensemble, nie miałbym zbyt wielu argumentów, które pozwoliłyby mi uzasadnić obecność tej recenzji na łamach serwisu muzycznego o tematyce jazzowej. Być może wybroniłbym się jeszcze jakoś przed ewentualnymi zarzutami udziałem klarnecisty Jerzego Mazzolla w dwóch utworach na “Iconic Rapture”. Wciąż jednak byłoby to nieco za mało, by taki tekst tutaj popełnić.

  • Poruszyć ciało i duszę - rozmowa z Marcusem Millerem

    Przy pierwszym przesłuchaniu Twojej najnowszej płyty trudno oprzeć się radości, ciepłu jakie bije z tej muzyki. Jednak gdy wejrzy się w nią nieco głębiej, sięgnie do historii, które stoją za tymi piosenkami, trudno nie być poruszonym Twoją szczerością w mówieniu o chorobie Altzheimera, z którą walczył Twój ojciec, śmierci Twoich przyjaciół czy wreszcie historii zmarłego podczas zatrzymania przez policję Erica Garnera. Czy ten uśmiech przez łzy, który towarzyszy tej muzyce był zamierzonym przez Ciebie efektem?

  • Attila Zoller - wielkość zapomniana - część druga

    CAD: Dlaczego zdecydowałeś się na przeprowadzkę do Stanów w 1959 roku?

    AZ: W 1959 roku? Ponieważ już w tym czasie wiedziałem, że chce się zagłębić w muzykę jazzową, musiałem tam być. Później dostałem stypendium do muzycznej szkoły Lenox. Jim Hall zdobył dla mnie w zasadzie ten grant. On tam wykładał. Brakowało im gitarzystów.

    CAD: Jak długo studiowałeś w Lenox?

  • Attila Zoller - wielkość zapomniana - część pierwsza

    Wymieńmy słynnych węgierskich muzyków. Pierwsi, którzy przyjdą do głowy to mam nadzieję kompozytorzy Franciszek Liszt i Bela Bartok, z większym trudem przypomnimy sobie Gyorgych Ligettiego, czy Kurtaga,  ale co się dziwić to kompozytorzy muzyki współczesnej, a o tych chętniej mówimy niż ich słuchamy. Już lepiej idzie nam z Franciszkiem Leharem – przecież jemu zawdzięczamy ot choćby „Wesołą Wdówkę”. Potem są dyrygenci. Tu gwiazdy wielkie: sir Georg Solti, Ferenc Fricsay czy Eugene Ormandy, Georg Szell albo Fritz Rainer.

  • Afrodeezia

    Trzy lata czekaliśmy na nowy album Marcusa Millera. Od wydania jego ostatniej płyty „Renaissance” artysta aktywnie koncertował ze swoją grupą, brał udział w spektakularnych przedsięwzięciach, takich jak Międzynarodowy Dzień Jazzu, festiwal Solidarity Of Arts, wydarzenie Celebrating Peace, ekskluzywne muzyczne rejsy Smooth Jazz Cruise czy okolicznościowe koncerty z udziałem wielkich orkiestr. Jakby tego było mało, Miller został w 2013 roku Artystą dla Pokoju UNESCO i działał jako rzecznik Projektu Szlak Niewolników.

Strony