Przeczytaj

  • Trio Nguyena Le czyli 2 plus 1

    Jeszcze przed nadejściem roku 2015. wiedzieliśmy, że jego kolejne miesiące upływać będą w dużej mierze pod znakiem jazzowych wydarzeń organizowanych przez Fundację Jazzarium wespół z Programem 2 Polskiego Radia. Cały kalendarz koncertów w Studiu S1 ogłoszony był bowiem już w połowie grudnia i niewykluczone, że niejeden fan jazzu znalazł bilet na któryś z nich pod bożonarodzeniową choinką. Za nami pierwszy występ z tego cyklu: zagrał francuski gitarzysta wietnamskiego pochodzenia Nguyên Lê razem ze swym trio w składzie Chris Jennings na kontrabasie i Jacek Kochan na perkusji.

  • "Sundial"

    Kameralna, elegancko poprowadzona, a momentami wręcz romantyczna płyta Jachny, Tarwida i Karcha rozleniwia melancholijną atmosferą. To jednak tylko jedna płaszczyzna tej płyty, którą podskórnie toczy duch improwizacji. 

  • W triu siła, czyli Kocin Kociński Trio w Domu Qltury Spółdzielnia

    Dotarcie na sobotni koncert tria Macieja Kocińskiego wymagało dużej determinacji. Przebić się pośród śnieżnej aury przez Warszawę nie należało do czynności najprzyjemniejszych, ale czegóż się nie robi, by posłuchać na żywo tak intrygującej grupy, która ponadto nie występuje tu często? Należało więc zacisnąć zęby i powtarzać sobie przez nie, że przecież za chwilę muzycy zrekompensują owe trudy z nawiązką! I gdy myślę teraz o tym wydarzeniu, mam w świadomości nie przykrą mroźną pogodę, a właśnie wspaniałą gorącą muzykę.

  • The Giant Is Awakened

    W Jazzarium padło już kilka słów na temat Horace’a Tapscotta. Nie tyle na ile zasługuje, ale tyle, że można darować sobie większość szczegółów jego biografii. Wiemy już, że to ikona jazzowej sceny lat 60. na Zachodnim Wybrzeżu, wiemy, że był wielkim autorytetem nie tylko dlatego, że tworzył wspaniałą muzykę, ale przede wszystkim, dlatego, że sprawował pieczę na ludźmi i wolał zawsze widzieć najpierw człowieka potem muzyka.

  • PODROŻ DOOKOŁA MOZGU

     „Podróż dookoła mózgu”, w którą zabiera nas Milo Kurtis i jego płytowi goście to niełatwa wyprawa. Już na samym początku zaczynamy się bać, wybierając się w tajemnicze zakamarki, zaglądając w ciemne zaułki. Podróż oczywiście z utworu na utwór jest coraz ciekawsza. Zwłaszcza poprzez wyraźną zmianę tonacji po wstępie i radykalną zmianę nastroju po drugim utworze.

  • Tutaj wszystko jest niewiadome - wywiad z Agatą Zubel

    O ostatnich sukcesach, planach na przyszłość i muzyce, której granice wytycza wyobraźnia rozmawiamy z kompozytorką, wokalistką i dzisiejszą jubilatką - Agatą Zubel.

    Wiem, że właśnie wylatuje pani do Stanów Zjednoczonych – czy wybiera się tam pani w celach zawodowych?

    Tak, lecę do San Francisco, gdzie zostanie wykonany mój utwór napisany dla San Francisco Contemporary Music Players. Lada dzień odbędzie się tam jego premiera. To kompozycja napisana na ten właśnie zespół i mój głos.

  • Cosmos Nucleus

    Droga większości muzyków spiritual-jazzowych prowadziła od bezkompromisowych składów i awangardowej ekspresji po łagodną mieszankę z soulem, r’n’b czy wręcz regularnym funkiem! Ciekawe, czy John Coltrane poszedłby tą drogą?

  • Maciej Obara i Dominik Wania na Saskiej Kępie

    Koncertu duetu Maciej Obara & Dominik Wania oczekiwałem od wielu tygodni. Powodów takiego stanu rzeczy wyliczać nie ma potrzeby: wszyscy obserwujący polską scenę jazzową dobrze wiedzą, że kto jak kto, ale Obara i Wania to spośród młodych improwizujących gwiazd muzycy szczególnie warci uwagi.

  • Neue Vocalsolisten i To Rococo Rot na finał V edycji Dni Muzyki Nowej

    Oryginałów w świecie muzyki nie brakuje. Odbywający się w gdańskim Żaku Festiwal Dni Muzyki Nowej poszukuje i znajduje ich zgoła regularnie, ale w drodze na finał piątej już jego edycji można zastanawiać się, czy przypadkiem nie widziało się już prawie wszystkiego. Gdy jednak wchodzi się na Salę Suwnicową i rozpoczynają się koncerty, szybko dochodzi się do wniosku, że podobne analizy nie są wiele warte. Festiwal uwieńczyły występy Neue Vocalsolisten i To Rococo Rot.

  • Jacek Mazurkiewicz 3FoNIA i Sidsel Endresen & Jan Bang – Dni Muzyki Nowej w gdańskim Żaku

    Sobota. Kolejny wieczór i dalszy ciąg eksploracji rozmaitych brzmień i koncepcji muzycznych w ramach gdańskich Dni Muzyki Nowej. Tradycją festiwalu są zaskoczenia, ale zawsze jest on przy tym zamkniętą całością, i stara się ukazać pełnię zjawiska, które danego roku mu artystycznie przyświeca. W przypadku bieżącej edycji wydarzenia centrum zainteresowania zajmuje wokalistyka – dlatego też, dzień po znakomitej Charlotte Hug mogliśmy podziwiać inną wyjątkową damę - Sidsel Endresen. Przedtem jednak gdańskiej publiczności zaprezentował się Jacek Mazurkiewicz z solowym projektem 3fonia.

  • City Folk

    Lekka, znakomicie zarejestrowana, pełna kolorów i nieprzeintelektualizowanych harmonii. Płyta "City Folk" kwartetu James Farm to obraz dzisiejszej tradycji w wykonaniu  doświadczonych muzyków. Miejskim folklorem należałoby uznać tu muzykę stworzoną na styku współczesnego jazzu, ambientu, może odrobinę popu z bardzo delikatnymi akcentami etnicznymi.

  • Wydobyć z instrumentu to, co ma się w sobie - rozmowa z Bartoszem Dworakiem

    Bartosz Dworak - nawet jeśli nie zagrałaby już nigdy na scenie i w ogóle zarzucił grę na skrzypcach, to zapisze się w historii polskiego jazzu trwale. Już zawsze będzie laureatem pierwszego na świecie konkursu im. Zbigniewa Seiferta. Teraz kiedy emocje konkursowe dawno opadły czas najwyższy zadać Bartoszowi kilka pytań.

    Widzimy się zaraz po Świętach Bożego Narodzenia. Czy w domu Bartosza Dworaka lubi się kolędować? I jeśli tak, to czy było to jazzowe czy tradycyjne kolędowanie?

  • Alloy

    Ależ to jest cudowna płyta! W swojej refleksyjności i zadumaniu fascynująca jak mało który album ostatnich lat! Nie ma tu zaskoczeń zresztą. Do płyt ważnych, nagrywanych z ważnych powodów, Tyshawn Sorey bez wątpienia jeden z najważniejszych muzyków amerykańskiej sceny jazzowej, przyzwyczaił od samego początku i tę tendencję utrzymuje z klasą właściwą wielkim mistrzom.

  • Być artystą to znaczy walczyć - wywiad z Pawłem Romańczukiem

    Przy okazji najnowszego albumu Małych Instrumentów z Pawłem Romańczukiem rozmawiamy o słabości do walca i sile do walki. 

    Przy okazji „Polonezów” Marcin Masecki tłumaczył, że chciał przywrócić ludziom ważny element naszej kultury, który dziś został sprowadzony do tylko jednego wydarzenia – Studniówki. Jak było z tobą i walcami?

  • Silk and Salt Melodies

    "Silk and Salt Melodies" to piękna, nostalgiczna historia, opowiedziana w bardzo przemyślany i zwięzły sposób. Zupełnie nie zaskakuje fakt, że po raz kolejny Louis Sclavis wydaje płytę w officynie Manfreda Eichera. Kompozycje klarnecisty to bardzo płynna materia, zarysowana gdzieś pomiędzy Bliskim Wschodem, a nowoczesnym jazzem. A unoszący się nad całym albumem liryzm przypomina sposób muzycznego myślenia gitarzysty Billa Frisella.

Strony