Przeczytaj

  • Hidden Voices

    Amerykański pianista kubańskiego pochodzenia Aruán Ortiz – muzyczny partner takich muzyków jak Wallace Roney czy Steve Turre – powraca z kolejnym autorskim albumem. „Hidden Voices” to pierwsza płyta Ortiza, którą wydała szwajcarska oficyna Intakt Records. Artyście towarzyszy wyborna sekcja: Eric Revis na kontrabasie i Gerald Cleaver na perkusji, zaś w utworze „Caribbean Vortex/Hidden Voices” na perkusjonaliach dołączają do nich Arturo Stable i Enildo Rasúa. Nagrany przez nich album niesie ze sobą poważny jazz, którego każdy dźwięk tchnie skupionym podejściem do muzykowania.

  • Landmarks

    Miłośnicy zespołu Fellowship band mają ciężkie życie. Założony przez Brina Blade’a zespół jak do tej pory nagrał cztery płyty, a od czas jego powstania upłynęło już 16 lat. Oczywiście Brian jest bardzo zajętym muzykiem. Pochłania go praca z Waynem Shorterem, aktywność sidemana, tak więc siłą rzeczy Fellowship Band bywa, że musi czekać.

  • Anguis Oleum

    Nowojorskiego alcistę Tima Berne’a nie zaliczylibyśmy do nadmiernie pracowitych muzyków, wszakże w ramach swojej bieżącej formacji Snakeoil, dostarcza nam nowe płyty dość regularnie. Po trzech studyjnych ujawnieniach w ramach monachijskiego ECM, tym razem edycja koncertowa, zrealizowana przez osobistą wytwórnię Tima – Screwgun Records, w edycji limitowanej, dwustu sztukowej.

  • Matana Roberts - babka graciarka czy artystka totalna

    Kiedy przyjechała do nas kilka lat temu po raz pierwszy zapowiadała, że będzie wracać. Spodobało się jej się u nas. Uległa fascynacji Warszawą, historią miasta, ludźmi, których poznała wówczas, choć pewnie aż tak wielu poznać nie zdążyła. W kolejnych latach pewnie może znalazła kolejnych, może zacieśniła te pierwsze znajomości. Właściwie wraca do nas wraz z kolejnymi rozdziałami swojej wielkiej, planowanej na 12 części sagi „Coin, Coin”. W czartek, w nocy pokazała rozdział trzeci.

  • The Beat Suite

    Poezja i jazz to związek znany od bardzo wielu lat. Zrodziło się z niego sporo mniej lub bardziej udanego potomstwa. W gronie tym jednak kilkoro wydaje się szczególnie wyjątkowymi. Z poezją od lat pracuje również Steve Lacy - twórca, który komponował muzykę nie tylko do liryków pióra żony, ale również wielkich postaci z kręgu współczesnej poezji jak Judith Malina, Julian Beck, Osip Mendelsteim czy Anna Achmatowa.

  • COIN COIN Chapter Three: River Run Thee

    O założeniach stojących za projektem Coin Coin wiemy już od momentu, kiedy światło dzienne ujrzała pierwsza jego część: Gens de Couleur Libres. Album w sposób doniosły oznajmił jazzowemu światu, iż oto narodziła się artystka, która ma coś istotnego do powiedzenia. Krzyczał historią, krzywdą osobistą i społeczną, bólem niesprawiedliwości i wykluczenia. Był dziełem tak znakomitym, że nie dało się obok niego przejść obojętnie. Nie miał być to projekt jednorazowy.

  • Matana Roberts - rozmawiając z Coin Coin

    Z Mataną Roberts, po jej koncercie 13 lipca na Warsaw Summer Jazz Days, na hamaku w SOHO Factory rozmawia Kajetan Prochyra

    Choć przeczytałem chyba wszystkie dostępne wywiady z Tobą, wciąż trudno mi zrozumieć: jak u licha zrodził się w Twojej głowie świat, którego doświadczyć możemy na płycie “Coin coin...”?

  • Seven Storey Mountain V

    Przypomnijmy – Seven Storey Mountain to kompozycja-idea, stworzona przez Nate’a Wooleya, wybitnego nowojorskiego trębacza, do wielokrotnego wykonywania z udziałem rotujących się muzyków o różnych doświadczeniach i osobowościach. To próba odnalezienia osobnych sposobów kreacji na bazie tych samych, prostych muzycznych idei – manipulowania taśmą, czy stosowania długich form muzycznych z delikatnie zarysowanym schematem działania.

  • Cosmic Friction

    Musiały minąć trzy lata od zawiązania się zespołu Purusha, by można było usłyszeć muzykę grupy nie tylko na koncertach, ale także na krążku. Trio w składzie Paweł Postaremczak na saksofonie tenorowym, Wojciech Traczyk na kontrabasie i Paweł Szpura na perkusji eksponuje na albumie „Cosmic Friction” solidną dawkę freejazzu, który – ujęty w różnych natężeniach i nastrojach – stanowi płaszczyznę dla ich osobistych poszukiwań.

  • O tym jak wschodzi piękno – rozmowa z Grzechem Piotrowskim

    W dniach 21- 25 w przepięknej okolicy Warmii i Mazur odbędzie się już druga edycja festiwalu Wschód Piękna. O znaczeniu kameralnych imprez, tegorocznych atrakcjach muzycznych i nie tylko, rozmawiałam z organizatorem - pomysłodawcą, a także wykonawcą festiwalu – Grzechem Piotrowskim.

    Przed nami druga edycja Wschodu Piękna. Wie o nim coraz więcej ludzi, festiwal się rozrasta. To spory sukces. Jaki jest Twój -  jako organizatora – tegoroczny cel podczas festiwalu?

  • The Arrival

    Nie sposób ukryć faktu, że zarówno saksofonista Chico Freeman, jak i kontrabasista Heiri Känzig do zbyt rozpoznawalnych artystów na naszym podwórku raczej nie należą. Co prawda lepiej pod tym względem jest z chicagowskim instrumentalistą, który może się pochwalić pokaźną dyskografią, ścisłym związkiem z organizacją Association for Advancement of Creative Musicians, a także współpracą z muzykami klasy Mala Waldrona, McCoy Tynera, Lestera Bowiego czy Jacka De Johnette.

  • Stokholm, Berlin 1966

    Perła: po raz pierwszy od czasu nagrania możemy posłuchać dwóch europejskich koncertów Aylera z 1966 roku. Materiał z Berlina był przez lata zaniedbany, ze Sztokholmu: nieznany. Ayler był perłą. Słońcem, ciepłym światłem, promienną siłą, nieprzeniknionym diamentem. Jego moc przenikała przez słuchaczy w sposób bardzo bezpośredni. Należał do unikalnego zbioru osób wyjątkowych. Był człowiekiem spoza rodzaju.

  • Wierzę, że słuchanie wartościowej muzyki zmienia ludzi - Szymon Mika

    O tym, że dobry muzyczny warsztat sprawdza się także w pauzach, a w gitarze można odnaleźć nie tylko jej brzmienie, opowiada Szymon Mika. Mówi także o swojej muzyce, odkrywając przed nami znaczenie tytułowego „Unseen” i o tym, co jest w niej dla niego największą wartością. Choć przyznaje skromnie, że woli mówić o twórczości innych artystów - nie o sobie.

     

    Szymonie, czy możesz o sobie powiedzieć, że jesteś muzykiem, który wciąż poszukuje?

  • Warsaw Summer Jazz Days 2016

    Do Warszawy zleciały delegacje niezliczonych krajów, zablokowane zostały całe ulice, służby bezpieczeństwa stały w pogotowiu na każdym skrzyżowaniu – oczy całego świata skierowane były na naszą stolicę... zupełnie nieświadome, że całkiem niedalego świata wielkiej polityki odbywa się Warsaw Summer Jazz Days A.D. 2016 – który co roku jest okazją spotkania się z cenionymi na całym świecie przedstawicielami gatunku. 
     
  • Dobbeltgaenger

    Zacznijmy od młodej i temperamentnej Dunki, z którą być może ktoś zetknął się już przy okazji Large Unit Paala Nilssena-Love (ten jest z nami od lat, ale rocznikowo spokojnie można go zaliczyć jeszcze do kasty młodych). Krążek wydany dla portugalskiego wydawcy jest po prawdzie jej debiutem pod własnym nazwiskiem. Panna (Pani?) nie idzie na łatwiznę i debiut ów popełnia nie gdzie indziej, jak w londyńskim Vortexie, mając przy boku prawdziwie już posągowe postaci europejskiego free improv – Johna Edwardsa i Steve’a Nobla.

Strony