William Parker jest chyba najaktywniejszym spośród współczesnych jazzmanów. Udziela się w takiej ilości projektów, że albo zapamiętamy po nim wszystko, albo… nic. Osobiście byłbym za tym pierwszym wyjściem. Przyznam, że kiedy poznawałem jego twórczość, zwykle jego nazwisko pojawiało się w kontekście dokonań, powiedzmy, że awangardowych („powiedzmy” dlatego, że nie bardzo wiem, czy to słowo, tak […]
czytaj dalej...