Leżę. Zgodnie z zaleceniem lekarza stopniowo zjadam antybiotyk, a ten z kolei zjada chorobę we mnie. Przynajmniej taki jest plan. Próbowałem przeglądać informacje, choćby nagłówki. Ciągle się łudzę, że znajdę coś sensownego. Oczywiście nie znalazłem, w sumie dlaczego miałbym? Do tego serwis, który zazwyczaj czytam, zasypało reklamami. I to w taki niesmaczny, nadmiarowy, obrzydliwy sposób… […]
czytaj dalej...