Craig Taborn

Chris Potter - „one of the best musicians around”

Gdy myślę o Chrisie Potterze, moim pierwszym skojarzeniem jest koncert tego muzyka na festiwalu Jazz nad Odrą w 2012 roku. Został wtedy zaproszony przez Darka Oleszkiewicza do polsko-amerykańskiego kwartetu. Jak wystąpił? Tak, że do dziś pamiętam właśnie jego obecność na scenie, a nazwisko lidera przypomniały mi dopiero internetowe archiwa...

Ljubljana

Co łączy saksofonistę Matsa Gustafssona i pianistę Craiga Taborna oprócz tego, że właśnie wydali płytę nakładem Clean Feed Records? Po pierwsze obaj są niezmordowani - ilość nagrań, w których biorą udział, trudno już nawet na spokojnie policzyć. Druga kwestia to inspiracje. Zarówno Mats Gustafsson, jak i Craig Taborn nie zamykają się tylko i wyłącznie w światku free jazzu i awangardy. Mają ogromną muzyczną wiedzę, nie boją się ryzyka i potrafią to udokumentować za pomocą własnej twórczości.

Daylight Ghosts

Craig Taborn to postać, która od początku lat 90. systematycznie wyrabia sobie markę pianisty nowej generacji w muzyce jazzowej. Jest kimś równie oryginalnym i wymykającym się wszelkim klasyfikacjom, co, by wymienić tych najbardziej oczywistych: Matthew Shipp czy Vijay Iyer. Można napisać wiele słów na jego temat, można spróbować określić, jak i co gra. Jedno jest jednak pewne - Craig Taborn to ktoś, kto w życie wciela zasadę konsekwentnego działania i podnoszenia swoich umiejętności.

Geek przy fortepianie - Craig Taborn

Ma na koncie dwie autorskie płyty pod skrzydłami wydawnictwa ECM - solową "Avenging Angel" i nagraną z Geraldem Cleaverem i Thomasem Morganem "Chants". I znakomitą "The Bell" nagraną razem z Chesem Smithem i Matem Manerim Jest jedną z kluczowych postaci nowojorskiej sceny jako partner w projektach Tima Berne'a, Chrisa Pottera, Roscoe Mitchella czy Tomasza Stańki. PRzed momentem do sklepów trafiłą najnowsza płyta Daylight Ghosts tym razem nagrana w kwartecie. Dziś Craig Taborn obchodzi swoje 47 urodziny. Z tej okazji warto przypomnieć rozmowę z nim o muzyce, grach fabularnych, metalu i o tym jak przygotować sie na nieprzewidywalne. 

Rok 2016 - subiektywne podsumowanie Macieja Krawca

Miniony rok 2016 był kolejnym, który jakże trudno byłoby wyczerpująco podsumować pod względem wydarzeń w muzyce improwizowanej. Nie jest możliwe być na każdym wartym wizyty koncercie, uważnie wsłuchać się we wszystkie albumy godne uwagi również nie sposób, a żeby przeczytać większość cennych artykułów i wywiadów, doba musiałaby dać się w końcu przekonać, aby wydłużyć się przynajmniej o połowę.

Daylight Ghosts - nowa płyta Craiga Taborna trafiła do sklepów

Jak widać przyjaźń jednego z najwanieszkych pianistów średniego pokolenia Craiga Taborna i szefa monachijskiej ECM zacieśnia się. Na sklepowe póki trafiła właśnie kolejna płyta artysta sygnowana logo firmy.

The Bell

Ches Smith znakomity młody perkusista, które zresztą znamy z wielu koncertów w Polsce, jako lider w ECM, rzecz sądząc po projektach, z jakich go do tej pory słyszeliśmy niemal niewiarygodna, a jednak! Dla uspokojenia dodam, że żaden z istniejących dotychczas zespołów Smitha nie załapał się na ten sesję.

Mats Gustafsson i Craig Taborn razem, w katalogu Clean Feed – spotkanie niemożliwe czy kandydatka do płyty roku?

Sprawa niemal sensacyjna. Dwie wielkie postaci Amerykańskiej i europejskiej sceny improwizowanej – Mats Gustafsson i Craig Taborn. Zargali ze sobą tylko raz, podczas festiwalu w Ljubljanie w 2015 roku i na szczęście ich koncert został nagrany. Teraz nakładem Clean Feed ukazuje się płyta winylowa będąca zapisem tego unikatowego zdarzenia zatytułowana po prostu Ljubljana.

Jazzowa Jesień w Bielsku 2016 - tak było. Jak będzie?

Są na mapie Europy i Świata punkty, których nazwa magnetyzuje niemal wszystkich, a odwiedzenie ich jest niemal powinnością. Są także miejsca, których istnienia większość ludzkiej populacji nawet się nie spodziewa, jednak magię tych miejsc tworzą wydarzenia, które się tam odbywają.

Avenging Angel

Niespodzianka! Taka chyba będzie pierwsza reakcja na solową płytę Craiga Taborna wśród tych, którzy znali go dotąd jako wirtuoza organów fender-rhodes u boku niezliczonych nowojorskich składów. Zaproszony przez Manfreda Eichera do Szwajcarii zasiadł do fortepianu, bez żadnych elektronicznych zabawek i zagrał - i to jak!!

Strony