Ostatnia płyta szwajcarskiego zespołu Vein to swoisty concept album – jej tytuł to „Vote for Vein”, z okładki uśmiechają się do nas ubrani w garnitury muzycy, zaś tytuły niektórych kompozycji są niczym wyjęte z przedwyborczych wystąpień politycznych. Gdy dodamy do tego muzyczną stronę utworu otwierającego płytę – „Appearance And Speech” – , wydaje się, że mamy do czynienia z projektem czysto rozrywkowym. Czy cała płyta potwierdza te oczekiwania?
Album w całości rozrywkowy nie jest, a jeśli pojawiają się w nim żarty – jak właśnie utwór pierwszy, czy też solo na kontrabasie „Eat The Rich” – , to są one bardzo wyrafinowane. W „Appearance And Speech” wyrafinowanie przejawia się w formie niemal nieustannie zmienianych temp, błyskotliwych melodii, ciekawego przenikania się instrumentów. Kolejne utwory – nie tracąc na wyrafinowaniu i muzykalności – są w większości poważniejsze i bardziej refleksyjne. Warte uwagi jest to, jakim zmianom ulega brzmienie zespołu w poszczególnych utworach: w niektórych brzmi on jak rasowe, konwencjonalne trio jazzowe („Dedicated To The Quintessence” czy „Everything For Everybody”), w paru innych zaś zdaje się, że słyszymy kontrabas Lesa Claypoola z zespołu Primus („Eat The Rich”) czy muzyków akompaniujących Tomowi Waitsowi na płycie „Rain Dogs” (porywający „A Very Alternative Draft”). Taka mieszanka stylistyczna sprawia, że, słuchając kolejnych kompozycji, trudno przewidzieć, z jaką konwencją będzie dane tym razem się zmierzyć.
„Vote For Vein” to wdzięczna muzyczna zabawa rozmaitymi nastrojami i brzmieniami – od barowej rozrywki, przez zaangażowaną, poważną grę po ulotne, refleksyjne tony. Gdy dodać do tego wysoką jakość wykonania, doskonałą komunikację między muzykami i wielość improwizacji, nie ma już cienia wątpliwości, że nowa płyta grupy Vein to ambitna jazzowa propozycja, która zasługuje na uwagę.