Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

KingMaker

KingMaker-300x300

Niczym królik z kapelusza wyskakuje chicagowski wibrafonista Joel Ross i od razu zalicza debiut w Blue Note Records. Dziwne, nieprawdaż? A może tylko tak nam się wydaje, że mamy do czynienia z artystą nikomu nie znanym? Jeśli chwilę się zastanowić i sięgnąć po jedne z ciekawszych wydawnictw jazzowych zeszłego roku, to postać Amerykanina przestaje już być dla nas anonimowa. Joel Ross udzielał się na znakomitym “Universal Beings” perkusisty Makayi McCravena oraz na niezłym “Flight” pianisty Jamesa Franciesa i szczególnie na tej pierwszej płycie zdał swój egzamin. Teraz ma dużo poważniejsze zadanie do wykonania. Staje na czele kwintetu Good Vibes i jak się okazuje po wysłuchaniu “KingMaker”, przychodzi mu to z dużą lekkością i łatwością.

Dosyć szybko, bo już w otwierającym i wielowątkowym “Touched by an Angel” Joel Ross pokazuje się od dobrej strony zarówno jako wibrafonista, jak i lider zespołu. Zaczyna od wprowadzenia w postaci eterycznej solowej partii swojego instrumentu. Nie ulega jednak pokusie i nie zatraca się w indywidualnych popisach. Jeśli potem pojawiają się kolejne solowe partie, to są często krótkie i sugestywne.

Podobna idea przyświeca zresztą i całemu zespołowi, która polega na tym, aby grać tyle, ile trzeba. Immanuel Wilkins na saksofonie altowym, Jeremy Corren na fortepianie, Benjamin Tiberio na basie i Jeremy Dutton na perkusji pokazują swoje umiejętności, ale celem nadrzędnym jest zespołowe granie do jednej bramki. Swoje trzy grosze dokłada Gretchen Parlato, która w “Freda’s Disposition” prezentuje świeże podejście do soulowej wokalistyki.

Joel Ross dopiero zaczyna, a już udaje mu się nagrać jedną z bardziej interesujących jazzowych płyt tego roku. Przy tym nie opowiada się jednoznacznie po żadnej ze stron barykady. Ani to mainstream, ani free. Nie chodzi też o to, by bez przerwy kłaniać się w pas dorobkowi legendarnych wibrafonistów związanych z Blue Note, czyli Miltowi Jacksonowi i Bobby’emu Hutchersonowi.

Słychać, że dla Joela Rossa najbardziej liczy się kreatywne podejście do muzyki. Miejmy tylko nadzieję, że na kolejnych płytach będzie jednak mniej skromny i zaprezentuje umiejętności, które widać jak na dłoni w „Is It Love That Inspires You?”. To właśnie w tym utworze słychać go najlepiej, a towarzyszy mu tylko bas i perkusja.   

 

AUTOR: Kajtek Prochyra

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV