Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Jazzpo!

jazzpo
Wykonawca: Jazzpospolita
Skład:

Stefan Nowakowski – bas
Wojtek Oleksiak – perkusja
Michał Przerwa-Tetmajer – gitara
Michał Załęski – fortepian, Fender Rhodes, Hammond C-3, Arp Odyssey

Data wydania: 20/10/2014
Dystrybutor: Postpost
Wydawca: Postpost
Autor recenzji: Milena Fabicka

Jazzpospolita – niczym kot Schrödingera – to jednocześnie jazz i niejazz. Ta niejazzowość właśnie jest w Jazzpospolitej największym atutem, kluczem otwierającym furtkę do innych muzycznych światów.  Pięć lat temu obok debiutanckiej płyty zespołu pt. „Polished Jazz” leżały na moim biurku albumy Contemporary Noise Sextet, Pink Freud czy też Chromosomos. Dziś zagalopowałam się w bardziej ortodoksyjne rejony jazzu, jednakże z wielką chęcią wracam do nowych produkcji tej grupy.
 
Najnowszy, piąty w dorobku album pt. Jazzpo! do sklepów trafia właśnie dziś. Tym razem muzycy  proponują materiał w rockowych barwach. Główny koloryt tworzą oczywiście gitary (Michał Przerwa-Tetmajer  oraz Stefan Nowakowski na basie), perkusja (Wojtek Oleksiak) i fortepian (Michał Załęski). Gama klawiszy została rozszerzona o organy Hammonda, piano Fendera i syntezator Arp Odyssey, które nadają ciekawego elektryzującego brzmienia.

Nie wiem czy to sprawka jesiennej aury, ale szczególnie doceniam nostalgiczną i balladową stronę tej płyty. Przepiękne są utwory takie jak Lot, Topniejący śnieg i Jedno jabłko mniej.  Wprowadzają one w pewnego rodzaju stan –jak lubię to określać-przyjemnego smutku.  Kawałek pt. Dobrze jest mieć odznakę, występujący tu  w dwóch wersjach, tylko cementuje moje zdanie. Zdecydowanie bardziej upodobałam sobie repryzę zamykającą album, niż tę energiczną alternatywę, która każe się wziąć w garść.
 Nie jest oczywiście tak, że te ożywcze momenty są jakieś złe, wręcz przeciwnie! Cieszy też i drugie oblicze płyty, które przenosi słuchacza  z domowego zacisza w całkiem koncertowy nastrój, jak podczas Widzieliśmy ich trzy dni temu, Istoty czy hammondowej Pogadanki.

 Wspomniany Topniejący śnieg cudownie się rozpędzający, przeobraża delikatny płatek w stan zagrożenia lawinowego. Wartkie tempo kontynuuje krótki, acz intensywny Motor motor motor – singiel zapowiadający album. Mnie akurat nie porwał swą melodią, jednak nie można odmówić mu wyrazistości, która zapewne wpłynęła na taki wybór. Drugim utworem promującym płytę są Balkony, czyli niepozorny początek, koniec z pazurem i przede wszystkim świetne gitarowe granie. (Te dwa ostatnie tytuły można za darmo pobrać na bancamp.com i nuplays.pl, a także przesłuchać na YouTubie )

„ Jazzpospolita od zawsze kojarzyła mi się jako dostępna dla szerszego grona odbiorców grupa i to bodaj jej największa zaleta. W „Weekendzie” Godarda pada jedno zabawne zdanie : „Muzyka dzieli się na taką, której słuchamy i której nie słuchamy”. Najnowszą płytę Jazzpospolitej z całą odpowiedzialnością mogę polecić osobom jazzu słuchającym, jak i niesłuchającym, bo Jazzpo!” to album niezwykle wielowątkowy.

Autor: Milena Fabicka

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV