Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foodstage

hebert foodstage

Współczesny jazz otworzył się na tak wiele inspiracji różnymi kulturami muzycznymi, że znalezienie oryginalnego i intrygującego poznawczo źródła swej twórczej podniety jest dziś dla muzyka nie lada zadaniem. Być może trzeba  – jak John Hébert – po prostu powrócić do źródeł. Kluczową inspiracją twórczości rezydującego w Nowym Jorku kontrabasisty i kompozytora wydaje się być spuścizna francuskojęzycznej mniejszości Cajunów, kultywujących swą muzyczną tradycję  w tej samej Luizjanie, w której przed niemal stu laty rodziły się jazzowe tradycje.

Tego, że tradycja to dla twórczości Héberta bardzo ważny termin, niekiedy wręcz słowo-klucz dowodzą nie tylko takie inspirowane kulturą cajuńską krążki jak chociażby „Byzantine Monkey” ale również projekty poświęcone takiemu dajmy na to Georgesowi Enesco – gigantowi rumuńskiej muzyki Georgesowi Enesco. Rezydujący w Nowym Jorku kontrabasista to jednocześnie muzyk, któremu przypięcie łatki konserwatywnego tradycjonalisty byłoby doprawdy pomyłką porównywalną kojarzeniem terminu 'Cajun” z nazwą zamieszkującego w sercu Amazonii indiańskiego plemienia. Wystarczy spojrzeć na listę niektórych jego współpracowników: Tony Malaby, Gerald Cleaver, Mary Halvorson czy Taylor Bo Honum to muzycy, dla których improwizacyjne poszukiwanie jest zasadą ich artystycznego bytu.

Takoż jest i w przypadku Héberta. Muzyczny dorobek swoich ziomków traktuje on jedynie jako punkt wyjścia w procesie konstruowania zespołowego dialogu, którego uczestnikami są również Benoit Delbecq i Gerald Cleaver. Inspiracje lidera subtelnie zaszyte są tak w rozpędzanych stanowczą pulsacją sekcji rytmicznej galopadach („On the Half Shell”) jak i w kameralnych melodiach („Red House in NOLA”). Dawkowane są słuchaczowi w odpowiednich ilościach, nie pozwalając zbytnio skrępować wyobraźni trzech świetnych improwizatorów. Gdyby spróbować opisać „Floodstage” za pomocą lapidarnego terminu, metafora „złotego środka” wydaje się być w tym kontekście zdecydowanie na miejscu. Trio kontrabasisty w swej muzyce świetnie waży proporcje pomiędzy kompozycją a improwizacją, gęstą harmoniczną tkanką a przestrzenią ciszy, otulającej pojedyncze dźwięki, brzmieniowymi eksperymentami (fortepianowe preparacje Delbecq’a) i momentami słabości wobec konwencji („Just a Closer Walk with Thee”). Jeśli Drogi Czytelniku/Czytelniczko potrzebujesz odrobiny odpoczynku od natłoku muzyki utrzymanej w jednoznacznie evansowskiej stylistyce fortepianowego tria, „Floodstage” jest płytą właśnie dla Ciebie. 

Autor: Mateusz Magierowski

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV