Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Baby Talk

Baby Talk
Wykonawca: James Blood Ulmer with The Thing
Skład:

Mats Gustafsson – Baritone Saxophone, Tenor Saxophone;
Paal Nilssen-Love – Drums;
Ingebrigt Håker Flaten – Electric Bass, Double Bass [Acoustic Bass];
James Blood Ulmer – Electric Guitar

Data wydania: 15/09/2017
Autor recenzji: Piotr Wojdat

Zarówno legendarny gitarzysta James Blood Ulmer, jak i zespół The Thing, lubią zaskakiwać swoich słuchaczy. Amerykański muzyk, którego  styl gry na instrumencie oraz dokonania na przestrzeni lat zmieniały się, jest otwarty na różne inspiracje: od bluesa, przez jazz i funk aż po wymyśloną przez Ornette Colemana muzykę harmolodyczną. The Thing pod nieformalną wodzą szwedzkiego saksofonisty Matsa Gustafssona grają głośno i energetycznie, ale podejmują współpracę z tak różnymi wykonawcami jak Neneh Cherry, Jim O’Rourke, Barry Guy, czy Otomo Yoshihide. Mają też wprawę w tworzeniu oryginalnych interpretacji utworów The Stooges (“Dirt”), Madvillain (“Accordion”), czy Suicide (“Dream Baby Dream”), które pochodzą z najpopularniejszej ich płyty “The Cherry Thing”.

To, co charakteryzowało wspomniany przeze mnie wspólny album z Neneh Cherry, to to, że z reguły podobał się die hardom The Thing w wydaniu free jazzowego tornada, jak i tym, którzy już na samo brzmienie nazwy tego tria wielkiego entuzjazmu nie wykazywali. “Baby Talk” być może też mogłoby spełniać taką rolę w dyskografii Matsa Gustafssona i jego kolegów, ale brakuje na nim jednak czegoś bardziej nośnego, czy utworów bardziej uporządkowanych.

Ten koncertowy album ma bardziej zawiłą narrację od “The Cherry Thing”: z jednej strony bywają takie momenty, że The Thing brzmią potężnie i groźnie, a galopady i rozruchy saksofonu, kontrabasu oraz perkusji porażają swoją siłą. Za sprawą Jamesa Blood Ulmera muzyka staje się jednak również łagodniejsza, bardziej przestrzenna i otwarta na wielobarwne nawiązania do różnych stylistyk. Tak jest np. w zamykającym całość “Proof”, w którym przez dłuższy czas słyszymy tylko amerykańskiego gitarzystę. Potem dołącza do niego Mats Gustafsson i to w dość zaskakujący sposób. Zamiast przypuszczać furiackie ataki dźwięku wydobywające się z saksofonów, pojawia się zarys melodii w postaci dosyć łagodnego solo Szweda. Całość napędza sekcja rytmiczna: perkusista Paal Nilssen-Love oraz kontrabasista Ingebrigt Håker Flaten. Czynią to w umiejętny sposób i wyraźnie spajają poczynania Jamesa Blood Ulmera oraz Matsa Gustafssona.

 

Autor: Piotr Wojdat

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV