Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

abcdefghijklmnoprstuwxyz

SemanticPunk
Wykonawca: Semantik Punk
Skład:

Adam Adamczyk – głos, Rafał Modliński – gitara, Piotr Leniewicz – bas, Karol Ludew – perkusja

Data wydania: 27/12/2012
Autor recenzji: Piotr Rudnicki

Jeszcze niedawno jako Nowa Adrenalina podbijali serca fanów co cięższych, połamanych rytmów oraz, poniekąd, świata filmu. Teraz zaś powracają – choć może powinno się powiedzieć: debiutują – w nowym wcieleniu i z nową płytą. Nazywają się Semantic Punk. Robią mnóstwo hałasu, ale – co bardzo istotne – potrafią go zorganizować. 

Konfrontacja z tym albumem nie jest łatwa, ale zdaje się – o to właśnie chodzi. Ciężar gatunkowy propozycji Semantic Punk niewtajemniczonych odrzuci od razu, ale pozostali mają szansę odkryć tu coś dla siebie. Muzycznie płyta abcdefghijklmnoprstuwxyz to melanż co najmniej kilku odmian post-hardcore’u i pokrewnych – ważne, aby było głośno, mocno i szybko. Albo wolno i głośno. Cicho i szybko. W każdym razie ciekawie, a ciekawie rzeczywiście jest, ponieważ album, gdy  słuchać go w całości (a powinno się go słuchać w całości) okazuje się być zręczną układanką wyżej wymienionych gatunków: od impresji wstępu przez przestrzenny utwór tytułowy, do dorzucenia falującego, nisko zawieszonego basu w „ugięciu pa”, i połamania „trzepaka drapaka” – muzycznie droga już jest dość daleka, nawet jeśli przesłania to nieco, drący się w niebogłosy wokalista (taki już jest urok tego rodzaju śpiewaków). Jeżeli dorzucić ambientowe „nic po mnie” i drone-noise „pstrokątów” widzimy, jak rozległy jest ten mały świat zgiełku Semantic Punk, którego produkcję wspomógł światowy autorytet owej sceny Ross Robinson.

A zrobił to, bo zapewne wiedział, że ma do czynienia z zawodowcami. Nie tylko w kwestiach muzycznych, bo w kwestii rozbijania znaczeń panowie również są wysoko wyspecjalizowani – za teksty służą pogięte i zamordowane strzępy słów, tak że nawet jeśli ktokolwiek je w tym natłoku rzężeń rozpozna, to z pewnością nie zrozumie. „Mamy takie paradoksalne założenie – zrobić kapelę-generator symboli. Symboli, które nic nie znaczą. Jak tworzenie języka pustego semantycznie. Po co? Bo naszym zdaniem jest to ładne” – głosi cytat wokalisty grupy Kinski, do inspiracji którą Semantic Punk się chętnie przyznają. „Jeszcze nic nie wynalazłem / w wyobrażeniu następstw / jeszcze się nie uporałem z tym co nazywam / z tym co zostaje na zawsze” krzyczy w jedynym sensownym i zrozumiałym fragmencie wokalnym Adam Adamczyk. To wszystko bardzo pięknie. Tylko czy wobec tego ta quasi-rewolucja trochę sobie nie przeczy?

Autor: Piotr Rudnicki

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV