Choć podwójny album Grażyny Auguścik nie nazywa się „The Best of”, po części jest tego typu składanką – i nie ma się czego wstydzić, bo właśnie ta artystka na takie podsumowanie swojej bogatej kariery, bez wątpienia zasługuje. Tym milej, że tego podsumowania artystka dokonała osobiście, układając album w piękną opowieść o muzyce i o sobie.
2 godziny ukojenia – taki prezent otrzymujemy płytą „Personal Selection” od Grażyny Auguścik. Kolejne piosenki składają się w piękną całość, gdzie jak po schodkach przechodzimy kolejne motywy – od bossy, przez Stinga (Fragile), Kenny Garretta (Sing a Song of Song), Komedę (Sleep Safe and Warm) po polskie melodie ludowe. W podróży tej obok wokalistki, towarzyszą nam m.in. świetny chicagowski gitarzysta – John McLean, Andrzej Jagodziński, Bogdan Hołownia, Jarek Bester (leader Cracow Klezmer Band, obecnie Bester Quartet), wspomniany już Paulinho Garcia i – niespodzianka – na dwóch niepublikowanych dotąd nagraniach pojawia się Michał Urbaniak – w kołysance z „Rosemary’s Baby” i kompozycji „Loving Hearts”. Warto tę płytę mieć, czekając na kolejne nagrania artystki, które ponoć już niedługo trafią do naszych sklepów.