Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Zła krew

Wykonawca: KIRk
Skład:

Paweł Bartnik – elektronika, Filip Kalinowski – gramofony, Olgierd Dokalski – trąbka

Data wydania: 14/01/2013
Dystrybutor: www.innegun.com
Wydawca: InnerGuN
Autor recenzji: Kajetan Prochyra

Słuchanie nowej płyty kIRka jest trochę tak jak zwiedzanie warsztatu krawieckiego mistrza w mieście przyszłości. Dopiero przekroczyliśmy próg, nie wiemy jeszcze gdzie skierować pierwsze kroki, na co patrzeć, o co zapytać, a już ktoś zakłada nam na głowę słuchawki i zasłania muzyczne przyzwyczajenia gęstym dźwiękowym patchforkiem.

kIRk to trzech muzyków: Paweł Bartnik – elektronika, Filip Kalinowski – gramofony i Olgierd Dokalski – trąbka. Jednak zapuszczając się w ich muzykę – a właściwie nie ma od tego odwrotu – słyszymy jeden, gęsty, nie do końca zrozumiały ale bez wątpienia rządzący się wewnętrznymi prawami świat.

Odbiorca nieprzywykły do elektronicznych brzmień liczył bedzie może, że za przewodnika posłużyły mu stara, dobra analogowa trąbka. Szybko jednak okaże się, że instrument Dokalskiego to Joker, którego dźwięk raz dobywa się z płuc trębacza, by po chwili wracać do nas w zupełnie innym, przetworzonym wymiarze – trochę jak w gabinecie luster w wesołym (choć czy aby napewno takim wesołym?) miasteczku. I tak jest z każdym fragmentem, który chciałoby się wyszarpać z tej gęstej, oplatającej słuchacza dźwiękowej sieci trzasków, głosów, zrębów melodii i rytmów.

Tu jest Polska, tu musi boleć – mawia często mój kolega diagnozując sytuację polityczno-społeczną naszej ojczyzny. Choć w świecie jaki w wyobraźni kreuje muzyka kIRka trudno odnaleźć swojskie wierzby i brzozy, mam pewne poczucie, że pokłady tytułowej „Złej Krwi” mogły zebrać się tylko tutaj.

Chciałoby się obejrzeć film, który swoją muzyczną wrażliwością zilustrowaliby Bartnik, Kalinowski i Dokalski. Musiałby jednak być to obraz tak mocny, by przebić się przez te, które tworzy sama muzyka kIRka. Może więc lepiej po prostu zatopić się w kolejnym po „Mszy Świętej w Brąswałdzie” misternie utkanym sluchowisku? Lepiej jednak nie zaraz przed zaśnięciem. 

 

Autor: Kajetan Prochyra

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV