Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Reid/Edwards/Coudoux

tomeka
Wykonawca: Tomeka Reid / Isidora Edwards / Elisabeth Coudoux
Skład:

Tomeka Reid – Cello
Isidora Edwards – Cello
Elisabeth Coudoux – Cello

Data wydania: 01/08/2024
Dystrybutor: Relative Pitch
Wydawca: Relative Pitch
Autor recenzji: Andrzej Nowak (Trybuna Music Spontanicznej)

Trzy wiolonczele w dłoniach trzech temperamentnych wiolonczelistek z trzech różnych kontynentów i ponad godziny koncert będący nieprzerwanym strumieniem dźwiękowym, doposażony w niepowtarzalne brzmienie gibkich strunowców i gęste zwoje improwizacyjnych interakcji. Czegóż chcieć więcej!

Dla wygody słuchaczy spektakl podzielony został na cztery odcinki, z których ten pierwszy trwa prawie dwa kwadranse. Jego początek jest dalece minimalistyczny, klejony z drobnych fraz, preparacji, szmerów i oddechów zanurzonych w mroku oczekiwania na to, co za moment może się wydarzyć. Wiolonczelistki pracują w dużym skupieniu, skoncentrowane na brzmieniu, ukrytej melodyce i budowaniu zwinnej dramaturgii. Okazjonalnie frazują w podgrupach, raz za razem uwalniając pokłady ekspresji, ale zdaje się, że mają pod pełną kontrolą przebieg całej improwizacji. Jej intensywność faluje niczym wzburzone morze. Artystki frazują na ogół arco, ale zdążają im się interludia kreowane w trybie pizzicato.

Drugi odcinek koncertu najpierw skupia się na drobnych, preparowanych dźwiękach, potem eksploduje z siłą dotychczas niespotykaną. Po osiągnięciu szczytu opowieść opada w objęcia melodii i postępującego mroku. Trzecia część niesie ze sobą duży ładunek energii wewnętrznej, ale płynie w umiarkowanie spokojnym tempie, nasycona molową nutą, ale i na poły taneczną rytmiką. Przez krótką chwilę artystki rozmawiają ze sobą metodą call & responce, a ten epizod finalizują dalece emocjonalnym dociskaniem strun.

Ostatnia odsłona zaczyna się na poziomie ciszy, lepi się z drobnych fraz, nie bez gorzkiej melodyki. Po pewnym czasie w gęstwinie mrocznych zakamarków budzą się bardziej zadziorne frazy, wzmagane uderzaniami smyczków po strunach. Finał koncertu mieni się mnóstwem wydarzeń. Zdaje się, że wiolonczelistki mają tu pomysł na kolejną godzinę koncertu.

 

Autor: Andrzej Nowak (Trybuna Music Spontanicznej)

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV