Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Play It Again

Play It Again

Irek Wojtczak powraca z ludowymi improwizacjami. Właśnie wydana została jego koncertowa płyta pt. „Play It Again” – opierająca się w dużej mierze na materiale z poprzedniego kwintetowego albumu – „Folk Five”. Tytuł „Play It Again” nie uważam za zbytnio trafiony. Pomimo tych samych utworów i ludowych motywów, to zupełnie inny album niż „Folk Five”. Różni się składem osobowym, energią grania, a przede wszystkim podejściem do kolektywnej improwizacji.

Irek Wojtczak to improwizator pierwszej wody, sceniczne zwierzę skupiające uwagę zarówno publiczności, jak i swoich przyjaciół na scenie. Nie dziwota, że jego koncertowy album „Play It Again” od pierwszych motywów wgniata w fotel. „Play It Again” ma bowiem cenny koncertowy pierwiastek, którego nawet najwyższej klasy nagrania studyjne mogą tylko pozazdrościć. Na albumie muzyka „dzieje się tu i teraz” – samoistnie. Irek Wojtczak pozwala sobie i swoim muzykom na improwizacyjną dowolność, nie zapominając przy tym o najważniejszym – motywiczności folkowych pieśni, na których opiera się materiał muzyczny. Wszystko dzieje się więc w obrębie czytelnej formy, mimo że improwizowane i mocno uzależnione od nastroju muzyków.

Tym razem, Irek Wojtczak powrócił na rodzime podwórko i do nagrania „Play It Again” zaprosił znanych z poprzednich projektów polskich muzyków: Tomasza Dąbrowskiego (trąbka), Piotra Manię (piano), Adama Żuchowskiego (kontrabas) oraz Kubę Staruszkiewicza (perkusja).  Zmiana jak najbardziej na plus. Muzyka grana w tym składzie zyskała ogładę i wspomnianą już czytelność. Pięknie wyeksponowane motywy pieśni podane są w niebanalnej formie, która nie ogranicza się tylko do podania tematu, lecz przebija się nawet przez solowe improwizacje. O aranżacjach Irka Wojtczaka możnaby pisać bardzo długo. Wszystkie oparte są na konkretnych pieśniach, przewrotnie podjętych, zrozumianych przez twórcę bardzo wnikliwie i osobiście. „Cztery Mile Za Warszawą” z biesiadnej, walczykowatej pioseneczki, dzięki inwencji Wojtczaka zamieniły się w piękną, nieco mroczną i rozciągniętą w czasie balladę z długimi dźwiękami kontrabasowego smyka w tle.  Podobnie rzecz się ma z utworem „Weselny” – bodaj najbardziej intymnym i co tu dużo mówić – pięknym kawałku tej płyty. „Weselny” pierwotnie jest ludowym tańcem- kujonem, który choć metrycznie nie ulega na „Play It Again” zmianie (3/4), to agogicznie zostaje znacznie rozciągnięty. Dzięki temu zyskuje nastrojowość i wcale niebanalny romantyzm, tak rzadki dla muzyki improwizowanej.

„Play It Again” to album dedykowany Tadeuszowi Kubiakowi – zmarłemu w tym roku skrzypkowi łęczyckiemu, który dla Irka Wojtczaka okazał się być wielką inspiracją i bezpośrednim przyczynkiem do powstania zarówno „Folk Five”, jak i „Play It Again”. Irek Wojtczak bardzo szybko przekonał (bagatela) 90-letniego mieszkańca wsi Mchowice (woj. łódzkie) do współpracy przy mocno improwizowanym i typowo dla jego muzyki – zakręconym materiale. Jak tego dokonał? Za pomocą pomysłowości, pokory i wiarygodności. Wszystkie te cechy mocno wybijają się w jego twórczości, o czym ponownie możemy się przekonać sięgając po „Play It Again”.
 

Autor: Marta Jundziłł

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV