Richard Galliano – accordion; Jean-Marc Apap – violin, viola; Hervé Sellin – piano; Lyonel Schmit – violin; Raphaël Pidoux – cello; Jean Marc Phillips-Varjabédian – violin; Stéphane Logerot – double bass
Niezła, ciekawa, dynamiczna, a chwilami nawet poruszająca płyta. Zresztą nic w tym dziwnego. Poza dwoma utworami, wypełniają ją kompozycje Astora Piazzolli, te zaś gwarantują temperaturę przeżyć.
Tym razem Galliano postanowił nadać muzyce swego stylistycznego i duchowego mistrza kunsztowną aranżację na septet smyczkowy. To także dodaje waloru temu nagraniu. Pozostaje tylko pytanie, czy słynny akordeonista wyjdzie kiedyś poza krąg piazzolowskich tematów i muzyki nastrojem przypominającej brzmienie zmodyfikowanego argentyńskiego tanga. Mogłoby to być ciekawe doświadczenie, bo ileż razy można składać hołd temu samemu kompozytorowi i ileż razy przyznawać, że guru pozostanie zawsze niedościgniony?