Płyta nagrana w duecie przez flecistę Dominika Strycharskiego i basistę Rafała Mazura to zapis koncertu z 2013 roku, który odbył się w ramach cyklu Improwizje w krakowskim klubie Literki. Głównym założeniem wszystkich występów, jakich mieli okazję wysłuchać mieszkańcy Grodu Kraka, była swobodna, niczym nieskrępowana improwizacja. Inicjatywa zatem godna pochwały, bo obarczona dużym ryzykiem i nastawiona na pomysłowość artystów, ale też powtarzalna w kontekście innych działań w naszym kraju. Brak ograniczeń w formie i treści zaowocował jednak w tym przypadku bardzo udaną i niezwykle żarliwą muzyką w postaci “Myriad Duo”, której prawdziwe walory doceniamy przy każdym kolejnym przesłuchaniu.
Jak można wyczytać między wierszami z liner notes do płyty, za które odpowiedzialni są autorzy tego projektu, muzyka zrodziła się spontanicznie. Dialogi na flety i akustyczną gitarę basową opierają się zarówno na zgodności myśli, jak i trudnych do zdefiniowania meandrach odrębności. Pławiąc się w tych sprzecznościach, które są charakterystyczne dla wolnej improwizacji, panowie niczym paryscy impresjoniści oddają charakter momentów, poprzez umiejętne zmieszanie barw dźwięku i uwypuklanie panujących tu i teraz nastrojów. Zakres dynamiki jest szeroki: od ledwo słyszalnych szkiców dźwiękowych aż do ognistych, pełnych werwy kulminacji. To, co jednak ważne, wszelkie zabiegi artykulacyjne i stylistyczne, nie są w żadnym momencie przewidywalne. Można odnieść wrażenie, że Dominik Strycharski i Rafał Mazur na tyle wsłuchali się w siebie nawzajem, że byli w stanie zachować zarówno spójność, jak i oryginalność wspólnej wypowiedzi.
“Myriad Duo” to zapis różnorodności świata dźwięków muzyki improwizowanej. To także odważne poszukiwanie artystycznego języka ponad gatunkowymi podziałami. Dominik Strycharski i Rafał Mazur, decydując się na wydanie tego albumu, zagrali va banque. Nie mam wątpliwości, że była to dobra decyzja.