Mark Feldman – violin; Erik Friedlander – cello; Greg Cohen – bass; John Zorn – conductor
Polscy miłośnicy twórczości Johna Zorna znają projekt Masada String Trio z koncertu podczas Warsaw Summer Jazz Days. Obok tej formacji wystąpiła wówczas Barkokhba oraz Masada i trzeba przyznać, że był to bardzo udany wieczór. Omawiane nagranie także pochodzi z koncertu, tyle że z klubu Tonic. Sytuacja live zdecydowanie służy temu zespołowi, niemniej najlepiej jest być naocznym jej świadkiem. Mniej ważne stają się wówczas, za przeproszeniem, pewne mielizny koncepcyjne muzyki.
Po przesłuchaniu koncertu z Tonic trudno nie być pod wrażeniem tematów, które Zorn skomponował, trudno też nie być pod wrażeniem wykonawstwa. Ostatecznie, członkowie Masada String Trio, a szczególnie skrzypek Mark Feldman i wiolonczelista Erik Friedlander, to przecież jedni z największych ekspertów w swoich klasach instrumentalnych. Nie da się tego, co prawda, powiedzieć o Gregu Cohenie, ale też i krzywdą byłoby ujmować mu umiejętności gry na kontrabasie.
Jednak im dłużej wsłuchuję się w muzykę zespołu, tym chętniej skłaniam się ku opinii, że istnieje ona tylko dzięki brzmieniu i dyspozycji improwizatorskiej jej wykonawców, którym przyszło wypełniać raczej pustą kompozytorską formułę. Trudno mi uwierzyć, aby ta, skądinąd efektowna, muzyka była czymś więcej niż jedną z wielu zachcianek Zorna, który na dodatek ostentacyjnie udaje, że ma do spełnienia misję dyrygenta.