Aruán Ortiz: Piano
Eric Revis: Bass
Gerald Cleaver: Drums
Amerykański pianista kubańskiego pochodzenia Aruán Ortiz – muzyczny partner takich muzyków jak Wallace Roney czy Steve Turre – powraca z kolejnym autorskim albumem. „Hidden Voices” to pierwsza płyta Ortiza, którą wydała szwajcarska oficyna Intakt Records. Artyście towarzyszy wyborna sekcja: Eric Revis na kontrabasie i Gerald Cleaver na perkusji, zaś w utworze „Caribbean Vortex/Hidden Voices” na perkusjonaliach dołączają do nich Arturo Stable i Enildo Rasúa. Nagrany przez nich album niesie ze sobą poważny jazz, którego każdy dźwięk tchnie skupionym podejściem do muzykowania. Jazz, w którym muzycy nie idą na skróty, by dotrzeć do słuchacza.
Zawarty na „Hidden Voices” repertuar to w przeważającej części kompozycje lidera, do których dobrano po jednym utworze Ornette’a Colemana, Theloniousa Monka i Rafaela Ortiza. Na albumie tym konsekwentnie ścierają się ze sobą dwa żywioły – kompozycyjnej precyzji z pasażami free. Górę bierze raz jeden, raz drugi, ale zręcznie się równoważą, by przekonująco wybrzmiały i matematyczne struktury kompozycji, i pełne napięcia, ekspresji oraz wewnętrznego skomplikowania partie improwizowane. Elementy jazzowe, latynoskie czy te wyniesione z muzyki współczesnej składają się na autorską, osobną sztukę, która – choć niełatwa – skutecznie zaciekawi odbiorcę zainteresowanego tym, co nieoczywiste i nie od razu dostępne.

Gdyby chcieć szukać analogii między „Hidden Voices” a którymś z niedawno wydanych albumów w formule fortepianowego tria, można by wskazać ostatnią płytę Jacka Kochana „The Other Side Of If” z Dominikiem Wanią na fortepianie. Tam również mamy do czynienia z połączeniem chłodnej myśli koncepcyjnej z wyrafinowanym wykonaniem i kontrolowanymi emocjonalnymi sekwencjami. U Ortiza odnajdziemy jednak więcej tajemnicy i niebanalnej progresji utworów aniżeli na płycie polskiego perkusisty.
Aruan Ortiz Trio „Hidden Voices” EPK 2016 from NauraZitro Music Productions on Vimeo.