Bill Frisell – gitary elektryczne
Greg Leisz – gitara elektryczna, American Steel Guitar
Tony Scherr – kontrabas, gitara basowa
Kenny Wollesen – perkusja
Bill Frisell przedstawia nam swój kolejny koncept album zdradzając sekrety muzycznych fascynacji i dokonań. Od tak wielu lat podążam za Billem do różnorodnych amerykańskich muzycznych okolic, że nawet nie pamiętam, która to z kolei wyprawa, ale jak zawsze, bezwarunkowo gotowy jestem do drogi.
Muzyka na tej płycie poświęcona jest tylko jednej, acz wiodącej w twórczości amerykańskiego muzyka kwestii – gitarze elektrycznej. W czternastu, odegranych z wielką precyzją i dbałością o brzmieniowe detale miniaturach otrzymujemy solidną dawkę informacji o gitarowych stylach i brzmieniach u samych początków jej światowej ekspansji, w latach 50-tych i 60-tych XX wieku. Nie jest to jednak podróż sentymentalna, muzyce towarzyszy pogodny duch wolności i śmiałego spoglądania w przyszłość, która w wersji Frisella zbiega się też z początkiem ery podboju kosmosu.

Gitarowe kompozycje utrzymane są w konwencji jazzu Charliego Christiana, bluesmana Juniora Wellsa, pionierów rocka The Byrds i The Kinks, legendy muzyki surf The Beach Boys, folk Pete’a Seegersa oraz country Cheta Atkinsa, Jimmy Bryanta i Merle’a Travisa. Kilkanaście gitarowych szkiców, które z jednej strony oddają to, co najistotniejsze dla stylu danego muzyka, a z drugiej układają się w jakby nowoczesną suitę przenoszącą słuchaczy do biblioteki rozmaitych riffów, funkcji i solówek, które Bill skrupulatnie skatalogował, łącząc w efektownie brzmiącą całość. I nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że na gitarze gra wielki Bill Frisell w towarzystwie wypróbowanych przyjaciół.