Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Echoes of the Inner Prophet

melisa
Wykonawca: Melisa Aldana
Skład:

Melissa Aldana, saksofon tenorowy; Lage Lund, gitara; Fabian Almazan, fortepian; Pablo Menares, kontrabas; Kush Abadey, perkusja

Data wydania: 05/04/2024
Dystrybutor: Universal
Wydawca: Blue Note
Autor recenzji: Łukasz Iwasiński

Melissa Aldana to z pewnością jeden z najbardziej wyrazistych kobiecych saksofonowych głosów we współczesnym jazzie. Pochodząca z Chile artystka dostrzeżona została jeszcze jako nastolatka przez Danilo Pereza i zaproszona do udziału w kierowanym przez niego Panama Jazz Festival w 2005 roku. Wkrótce potem przeprowadziła się do Stanów. Studiowała w Berklee pod okiem m.in. Joe Lovano, George’a, Garzone czy Grega Osby’ego. Dwie pierwsze płyty – „Free Fall” z 2010 i dwa lata młodszą „Second Cycle” – wydała w prowadzonej przez ostatniego z wspomnianych  muzyków wytwórni Inner Circle Music. Jej kariera nabrała rozpędu po wygraniu konkursu saksofonowego im. Theloniousa Monka w roku 2013. 

 

„Echoes of the Inner Prophet” to drugi nagrany dla Blue Note album kwintetu Aldany. Przynosi on zmianę składu (Sullivana Fortnera na fortepianie zastąpił Fabian Almazan) i nieco inną koncepcję. Poświęcony jest zmarłemu w zeszłym roku Wayne’owi Shorterowi.

Dedykacja autorki każe szukać muzycznych odniesień w twórczości patrona płyty. Znajdziemy je między innymi – co zaskakujące – na nisko cenionych wydawnictwach z połowy lat 80: „Atlantis” i „Phantom Navigator”. Co prawda na „Echoes of the Inner Prophet” mamy inne instrumentarium, nie uświadczymy tu tandetnych, plastikowych brzmień typowych dla smooth-fusion z tamtej epoki, których pełno na rzeczonych krążkach. Kreacja zespołu jest bardziej wysublimowana, tematy – mniej oczywiste, a grająca na tenorze liderka nie ma tak przesłodzonego tonu, jak Shorter używający na płytach z lat 80. głównie sopranu. Podobieństwa tkwią raczej w traktowaniu przestrzeni, nastroju, czasem melodyce. Muzyka przywołuje także co bardziej melancholijne momenty z wcześniejszych wydawnictw Shortera, „Odyssey of Iska” i „Moto Grosso Feio”. Jednocześnie jest w grze Aldany chłodny, intelektualny rys, który może kojarzyć się choćby z Markiem Turnerem czy Ravim Coltranem.

Generalnie jej sound jest gładki, ekspresja powściągliwa, ale są w grze artystki ciekawe zabiegi artykulacyjne. Z saksofonem ładnie współbrzmi wyważona gitara Lage Lunda, który jest również odpowiedzialny za elektroniczne efekty, aranżację i współprodukcję albumu – jego wpływ na ostateczny kształt muzyki jest znaczący. Świetne wrażenie robi sekcja rytmiczna, zwłaszcza grający na perkusji Kush Abadey, serwujący pełne delikatności i bardzo elastyczne rytmy. 

W sumie – przyjemna, subtelna, relaksująca, ale niewolna od intelektualnego wyrafinowania płyta. Ja jednak wolę Melissę w nieco bardziej energicznym wydaniu, jak choćby na świetnej, opublikowanej dekadę temu płycie „Crash Trio”.

 

Autor: Łukasz Iwasiński

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV