Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Dirt… And More Dirt

Dirt

Henry Threadgill amerykański kompozytor, saksofonista i flecista, jedna z wiodących postaci „Stowarzyszenia na rzecz wspierania twórczych muzyków”, w skrócie AACM. Wybitny artysta amerykańskiej muzyki wyróżniony nagrodą Pulitzera w 2016 roku. Threadgill, obok Anthony Braxtona i Roscoe Mitchella, stanowi charyzmatyczną trójcę współczesnej muzyki improwizowanej, od wielu lat gromadzącą wokół siebie kolejne fale kreatywnych młodych instrumentalistów.

Jego najnowsze nagranie to dzieło orkiestrowe, w którym usłyszymy całą plejadę znakomitych muzyków: Liberty Ellmana, Jonathana Finlaysona, Stephanie Richards, Davida Virellesa, Thomasa Morgana, Chrisa Hoffmana. Skład zespołu Threadgilla jest orkiestrowy – 15 głosów, w muzyce nie brakuje jednak brzmień kameralnych, jak w otwierającym płytę: „Dirt – part 1”, który rozwija się niespiesznie od sola kontrabasu arco na tle stłumionych perkusyjnych dźwięków, z czasem dochodzą kolejne głosy: harmonium, tuba, gitara, fortepian, po chwili rytm bardzo intensywnie wypełnia przestrzeń studia, a orkiestra staje przed nami w całej swej okazałości i… niespodziewanie urywa. Cześć druga kompozycji to zwięzłe, w formie jakby dodekafoniczne, intro fortepianu do kolejnego wejścia orkiestry, narrację przejmują saksofon altowy lidera, puzon i ponownie saksofon, w finale cała orkiestra gra temat. W kolejnych odcinkach „Dirt” mamy wciągający dialog na trąbki Stephanie Richards i Jonathana Finlaysona, a złożone figury orkiestrowe przenoszą nas w obszary charakterystyczne dla Contemporary music. Druga kompozycja na płycie: „And more dirt” także rozpada się na kilka części, jednej dłuższej i trzech zwięzłych. W sumie otrzymujemy 40 minut muzyki, niezwykle złożonej i wielogłosowej, która chwilami brzmi bardzo ascetycznie, niczym współczesna kantata, w innym miejscu jak dzieło z repertuaru europejskiej klasycznej muzyki współczesnej, w którym jednak zawarte zostają aktualne doświadczenia amerykańskiego jazzu, o charakterystycznej dla niego motoryce i ekspresyjnych solach kreatywnych instrumentalistów. Ten jazz ostatecznie rozsadza orkiestrową formę i przeistacza w rodzaj wspólnotowej improwizacji, gdzie najważniejsze stają się indywidualne głosy, a także samo-dyscyplina wynikająca z uważnego słuchania wypowiedzi innych. Nie da się określić tej muzyki słowami, należy jej po prostu doświadczyć.

 

Autor: Andrzej Kalinowski

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV