Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Destination Up

Nie będzie błędem umieścić amerykańskiego trębacza Jima Rotondi w gronie spadkobierców koncepcji, których ojcami byli Roy Eldridge, Lee Morgan, Freddie Hubbard, Woody Shaw.

Tak, taka czysta maistreamowa konwencja postrzegania jazzowej materii wydaje się Rotondiemu, szczególnie bliska. I szczerze mówiąc nieszczególnie mnie to dziwi, bo dokonania wyżej wymienionych ojców i jednocześnie baronów gatunku mogą imponować i kusić, tym bardziej, że młody Amerykanin, co zresztą nie jest zbyt wielką nowością, pod względem techniki gry oraz świadomości stylistycznych meandrów jazzu środka prezentuje poziom znakomity.

Otoczony ekspertami w osobach Mulgrew MIllera – fortepian, Seve’a Davisa – puzon, Peter Washington – kontrabas Joe Farnsworth – perkusja i wielkiego wirtuoza wibrafonu Joe Locka może więc pokusić się o dalsze penetrowanie i to z powodzeniem tej powszechnej, ale wcale niekoniecznie łatwej jazzowej dziedziny. Prostą bowiem rzeczą  jest nagrać płytę mainstreamową, nie łatwo jednak nasycić tę ograną konwencję tak, aby powstała płyta, ktorej po 15 minutach nie będziemy chcieli wyłączyć.

Autor: Maciej Karłowski
Autor: Maciej Karłowski

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV