Daniel Carter – tenor & alto saxophones, trumpet, flute, clarinet; Shanir Ezra Blumenkrantz – bass, oud; Kevin Zubek – drums, percussion
Tę formację mieliśmy okazję słyszeć podczas mini trasy koncertowej w listopadzie 2003 r. Było to ciekawe doznanie, ponieważ nadarzyła się tym samym okazja posłuchać muzyka, którego popularność w Polsce jest odwrotnie proporcjonalna do estymy, którą darzą go choćby William Parker czy Matthew Shipp.
Tak, saksofonista altowy, flecista i trębacz w jednej osobie – Daniel Carter to postać, której warto się bliżej przyjrzeć. O tym jednak przy innej okazji. Chinatown, taką nazwę przyjęła formacja Cartera, Blumenkrantza i Zubka. Oddzielną historią jest to, jak nagrana w brooklyńskim BC Studio sesja trafiła do katalogu polskiego wydawcy. Dość, że Not Two może poszczycić się posiadaniem jednej z nielicznych płytowych rejestracji z Danielem Carterem w roli głównej.
Muzyka zamieszczona na płycie to set kompozycji zespołowych opartych w znacznej mierze na czasem dość swobodnej improwizacji. Co jednak warte szczególnego podkreślenia, muzycy nie wykorzystują stworzonej sobie swobody jako okazji do zrezygnowania z wszelkich ograniczeń. To w znacznej mierze wynika także z natury twórczej pracy Cartera, który, sądząc po znanych mi dotychczas płytach, wyjątkowo ceni sobie powściągliwość środków wyrazu, jednak bez rezygnacji z emocjonalnej wagi rozgrywanych fraz. W takim też stylu sięga po flet i trąbkę, które przecież nie są jego podstawowymi instrumentami, ale które przydają całości tak znacznego waloru kolorystycznego, że trudno byłoby sobie bez nich wyobrazić muzykę jego autorstwa.