Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

City Album

city album
Wykonawca: Michał Wróblewski Trio
Skład:

Michał Wróblewski – piano, Michał Jaros – double bass, Paweł Dobrowolski – drums

Data wydania: 09/06/2014
Dystrybutor: ELLITE RECORDS
Wydawca: ELLITE RECORDS
Autor recenzji: Aleksandra Galewska

Michał Wróblewski jest pianistą „po Katowicach”. Grał na „wielu festiwalach jazzowych”. Zdobył bardzo dużo nagród na konkursach dla muzyków jazzowych. Myślę, że to wystarczy, żebyśmy zaczęli traktować poważnie tego muzyka. A! Jeszcze dobrze byłoby wymienić, z kim grał, ale akurat tego w biografii artysta nie wymienił, choć wiadomo, że z wieloma bardzo znanymi muzykami jazzowymi.

Obowiązkowy, typowy  pierwszy akapit mamy odhaczony, muzyk jest poważnego kalibru, a recenzja zaczyna wyglądać profesjonalnie.

Michał Wróblewski powraca! Z nową płytą – uwaga, mieszczuchy! –zatytułowaną „City Album”. Będzie można z nią biegać na uszach! Świetna, energetyczna płyta tria – Michał Wróblewski – piano, Michał Jaros – kontrabas, Paweł Dobrowolski – perkusja – skład, który każdy szanujący się polski fan jazzu zna z pewnością.

Na płycie znajduje się osiem utworów i na szczęście tylko jedna ballada. To moja osobista opinia – solo puzonu najczęściej doprowadza mnie do zgonu, a ballada jazzowa żywcem mnie chowa.

Płyta ma jedną, główną, pozytywną cechę – słychać, że pianista doskonale zdaje sobie sprawę w jakich czasach i na jakiej planecie żyje. Muzyka nie jest stara, skostniała i hermetyczna, mimo, że jest jazzem, ale nie jest też kompromisem, w którym rezygnuje się z improwizacji, tematów i żywej formy dlatego, żeby sprzedać produkt jak najszerszej publiczności. Utwory są przede wszystkim bardzo przyjemne dla ucha, więc można przy niej spokojnie odpocząć. Zboczeńcy uwielbiający wyłapywać skale i definiować muzyka poprzez jego wirtuozerię i warsztat, też będą mogli sobie posłuchać.

Piękne, melodyjne utwory, groove’owa sekcja i nienamolny pianista, który potrafi i świetnie zagrać temat, i wycofać się, żeby zagrać rolę „gitary akompaniującej” – wszystko to daje bardzo bogate brzmienie, zupełnie nie wskazujące na to, że grają tylko trzy osoby.

 

 

Autor: Aleksandra Galewska

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV