Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

This Brings Us To Vol. 1 & Vol. 2

pi36_270_zooid_This Brings Us To_vol2-2010
Wykonawca: Thenry Threadgill's Zooid
Skład:

Henry Threadgill – flet i saksofon altowy, kompozycje,
Liberty Ellman – gitara akustyczna,
Jose Davila – puzon i tuba,
Stomu Takeishi – gitara basowa (akustyczna),
Elliot Humberto Kavee – perkusja

Data wydania: 05/11/2010
Dystrybutor: GiGi
Wydawca: Pi Recordings
Autor recenzji: Anna Początek

You might think you know what’s going on, but try to analyze it” – to właśnie Threadgill powiedział Kurtowi Gottschalkowi o grze swojego zespołu Zooid w 2005 roku – „Myślisz, że wiesz, co się dzieje, ale teraz spróbuj to zanalizować”. Próbowałam zrobić tak z dwiema ostatnimi płytami bandu z lat 2009 i 2010. Poległam. Nie dlatego, że brak mi determinacji czy zwyczajnie – chęci. Niestety, a może raczej całe szczęście, na razie miałam za mało czasu. 

Henry Threadgill And Zooid – This Brings Us To…volume 1:  2009, volume 2: 2010

Sytuacja wydawała mi się oczywista: przyjeżdża mistrz improwizacji ze swoim zespołem w pełnym składzie i trzeba ich  przedstawić. Sięgamy do nagrań.  Tak się zdarzyło, że dwa ostatnie albumy formacji  Threadgilla zostały nagrane podczas jednego występu (vol. 1- pierwszy ste, vol. 2 – drugi) , ale ukazały się jako płyty jako oddzielne części, rok po roku. Nagrane są z muzykami, stanowiącymi trzon Zooid (który to przechodził delikatne zmiany składu od czasu powstania – czyli przez 13 lat). Słucham więc jednego albumu, drugiego, potem znów pierwszego i jeszcze raz. Dźwięki, mikromelodie, zaskoczenia, których doznaję, zabierają mnie poza rozpoznany dotychczas świat. Coż, zawsze  słuchając Threagilla, po prostu bezwładnie płynę. Cenię go niezmiernie i wiem też, że w nic, co Threadgill robi, nie jest dziełem przypadku, i że muzykę wyprzedza koncept, zrodzony w jego nieprzeciętnej głowie. Zabieram się więc za lekturę. Zaczynam, rzecz jasna, od liner note, potem do wypowiedzi znawców. I, nagle,  rozbijam się o swoją niewiedzę w zakresie kompozycji. Ponieważ czytam, że  ten konecpt jest odniesieniem do muzyki serialnej, jej rozwnięciem. Przed oczami wirują mi Schoenberg, Webern, Bulez, Strawiński, Evans…  

Konia z rzędem temu (wyłączając muzyków, oczywiście), kto wysłyszyszy moment tonalnej/atonalej/interwałowej repetytywności. „It’s almost impossible to tell when the repetition is going to occur” (= wychwycenie momentu, kiedy rzeczy się zmienią, jest prawie niemożliwe) – rzekł Threadgill. I w tym tkwi piękno muzyki Zooid – niezależnie od swojej konstrukcyjnej finezji, jest nieprzewidywalna i wyraziście skupiona wokół odkrywania brzmieniowych, czasowych i „ciszowych” relacji między instrumentami. A instrumenty te w rękach członków zespołu (o których mistrz mówi: „I’m using them [tych ludzi] because I really can’t use anyone else. No one else can play the music”) są czardziejskimi fletami.  Słuchacz nie skupia się już nawet na clue improwizacji:  „jak to rozrgrwają?”, tylko po prostu na „chcę słuchać dalej!”. W tym sensie są to albumy porywające. Threadgill – człowiek z gliny jazzowej improwizacji – lekko prowadzi swoich współpracowników do współtworzenia własnego pojęcia brzmienia i czasu.

Tytułowe „It brings us to”  możemy potraktować jako  kierunkowskaz, ostrzeżenie, poradę: wszelkie próby opanowania tej muzycznej materii prowadzą nas do… porażki. Nie próbujmy opanować umysłem tej muzyki, mimo że może nas prowokować do tego skomplikowanie formalnego zamysłu autorów. Wielki umysł Threadgilla i wspaniali muzycy Zooid wykonali tę pracę za nas: tak  wszystko obmyślili, że my teraz możemy cieszyć się ta piękną, nową jakością: oni są Edisonem, my korzystamy z oświetlenia.

Oczywiście,  jeżeli ktoś chce pokusić się o rozpracowywanie  i analizowanie, ma przed sobą fascynującą i na pewno nienużącą łamigłówkę, nad którą może spędzać intensywne, bardzo przyjemne wieczory. Ja mieć je będę.

 

 

 

Autor: Anna Początek

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV