Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

The Beat Suite

Steve Lacy - The Beat Suite

Poezja i jazz to związek znany od bardzo wielu lat. Zrodziło się z niego sporo mniej lub bardziej udanego potomstwa. W gronie tym jednak kilkoro wydaje się szczególnie wyjątkowymi. Z poezją od lat pracuje również Steve Lacy – twórca, który komponował muzykę nie tylko do liryków pióra żony, ale również wielkich postaci z kręgu współczesnej poezji jak Judith Malina, Julian Beck, Osip Mendelsteim czy Anna Achmatowa. Zaskoczeniem było jednak dla mnie, że na omawianej płycie muzyka dopełnia teksty beatników z Jackiem Kerouackiem, WIlliamem Boroughsem i Allanem Ginsbergiem na czele.

Proszę nie myśleć, że Lacy w prosty sposób cofnął się do czasów rozedrganego bebopu i wielkiej transamerykańskiej włóczęgi. Obok tekstów wspomnianych liderów beat generation znalazły się tu także poezje młodszych twórców z tamtą epoką mających związek czysto inspiracyjny. Sam Lacy także nie próbuje tu podsumować bebopu jako swoistego muzycznego znaku czasów. Nie byłoby zresztą w to łatwo uwierzyć, gdyby taki zamiar miał, bowiem już wcześniej niejako z premedytacją i konsekwentnie pominął ten rodzaj jazzu w swych twórczych poszukiwaniach, pochylając się prawie wyłącznie nad dziełem Theloniousa Monka – muzyka tylko chronologicznie należącego do ery bebopu.

Do sesji zaprosił, co oczywiste Irene Aebi – głos, dwóch wieloletnich współpracowników Jeana Jacquesa Avenela – kontrabas, Johna Betcha – perkusja oraz, co już może być uznane za rodzaj wydarzenia, artystę, z którym działał wiele lat wcześniej i w nieco innej jazzowej estetyce – wybitnego puzonistę i naukowca George’a Lewisa. Z zestawienia tego powstała muzyka przeznaczona nie dla wszystkich miłośników jazzu. Choć są to od pierwszej do ostatniej nuty piosenki, to jednak ich melodyka, ramy harmoniczne leżą daleko poza granicami przyzwyczajeń.

Duże skoki interwałowe, melodie, których nie zanucimy, nieregularności frazy i swobodnie potraktowana kreska taktowa sprawiają, że aby docenić kunszt tej muzyki konieczna staje się nie tylko koncentracja, ale również śmiałe odrzucenie nawyków. Tekst i muzyka, głos i słowa wchodzą tu w niespotykane, niecodzienne i nieoczywiste relacje. Kiedy je rozpoznamy może okazać, że mamy do czynienia ze wspaniałą przygodą estetyczną.

Autor: Maciej Karłowski

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV