Japońska artystka Aki Takase, jak sama mówi, uwielbia fortepianowe tria i to jakie ta formuła daje możliwości. Zastrzega jednak jednocześnie, że nie jest zwolenniczką zespołów, w których pianista jest najważniejszą postacią, a udział basisty i perkusisty sprowadzany jest jedynie do odegrania roli sidemana. Myślę, że taka idea przyświecała Aki Takase przy formułowaniu jej tria oraz powstawaniu albumu “Auge”, o czym można przekonać się na własne uszy.
W ostatnich latach japońska pianistka raczyła nas naprawdę znakomitymi nagraniami. Szczególnie udane były jej występy w duetach. Z jednej strony duże wrażenie robił album “Cherry Sakura” z Davidem Murrayem. Dosyć przystępny, melodyjny i frapujący. Aki Takase od ciekawej strony pokazała się także na “Kasumi”, czyli wspólnym wydawnictwie z saksofonistką Ingrid Laubrock, która też upodobała sobie duety – w tym miejscu warto przypomnieć o jej współpracy z Kris Davis.
Zupełnie niecodzienną i chyba w dużej mierze przeoczoną płytą było “Thema Prima”, gdzie Aki Takase wraz z zespołem (ale nie duetem) eksplorowała rejony awangardowego jazzu, turntablizmu (wywodzącego się z hip hopu sposobu traktowania gramofonu jako instrumentu) i muzyki elektroakustycznej. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania i wciąż zdarza mi się do tego albumu od czasu do czasu wracać.

W 2021 roku japońska pianistka pokazuje swoje niemałe umiejętności w innym artystycznym kontekście. Jak wspomniałem we wstępie, tym razem wraz z basistą Christianem Weberem i perkusistą Michaelem Grienerem z dużym powodzeniem poszukują swojej wizji artystycznej w ramach fortepianowego tria.
Spośród czternastu utworów pięć to kompozycje Takase, a reszta to improwizacje grupowe. Wszystko zaczyna się do nieco balladowego “Last Winter” i niewiele wskazuje na to, jak bardzo zróżnicowana okaże się w ostatecznym rozrachunku muzyka zawarta na płycie. „Who’s Going To Bell The Cat?” to prawdopodobnie miły ukłon w stronę Satoko Fuji, która prawie 20 lat temu wraz z basistą Markiem Dresserem i perkusistą Jimem Blackiem wydała album zatytułowany „Bell The Cat”.
Wszystkie utwory na “Auge” są stosunkowo krótkie, tworzą jednak spójny obraz nie zhierarchizowanego tria mającego ogromne wyczucie w budowaniu napięcia i narracji. Dzięki temu szwajcarska oficyna Intakt Records może pochwalić się kolejnym znakomitym albumem w swoim katalogu, a słuchacze mają okazję przekonać się o tym, jak powinno brzmieć nowoczesne, akustyczne fortepianowe trio na miarę swoich czasów.