Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

Who Sent You?

20200319095307_main

Irreversible Entanglements po debiutanckim albumie z 2017 roku, który spotkał się z dużym uznaniem recenzentów i słuchaczy, pozostają na wojennej ścieżce także i na “Who Sent You?”. Wydaje się zresztą, że jeszcze przez długi czas nie będą z tej ścieżki schodzić, bo i powodów do składania broni nie ma chyba zbyt wiele. Ale co dla nas słuchaczy najważniejsze – mogą pochwalić się płytą jeszcze lepszą i ciekawszą od poprzedniczki. Bardziej dojrzałą, ale wciąż przepełnioną złością i niezgodą na zastaną rzeczywistość.

W muzyce Irreversible Entanglements tak naprawdę na dalszy plan schodzą inspiracje zespołu i nawiązania do różnych nurtów. One są wyraźne i z każdym kolejnym przesłuchaniem albumu coraz bardziej słyszalne, ale przede wszystkim należy je chyba traktować jako środek do osiągnięcia celu. To emocje odgrywają na “Who Sent You?” kluczową rolę. A tych jest tyle, że można by obdzielić nimi co najmniej kilka innych wydawnictw i pewnie jeszcze coś z tego zostanie.

 

Irreversible Entanglements mieszają jazz z miejską poetyką, ale pod względem siły ekspresji przerastają wiele zbuntowanych zespołów hip hopowych czy punk rockowych. W głosie Moor Mother słychać złość i niemal namacalne napięcie. Siłę rażenia zespołu zwiększa sekcja rytmiczna, czyli kontrabasista Luke Stewart i perkusista Tcheser Holmes. A trąbka Aquilesa Navarro i saksofon Keira Neuringera tylko dolewają oliwy do ognia. Wszystko to brzmi nowocześnie i trochę tak, jakby natchnieni pieśniarze gospel zaczęli uzewnętrzniać swoje najgłębiej zakorzenione frustracje i lęki.

 

Najwięcej dzieje się w utworze tytułowym, który wybrzmiewa jakby cały świat stał na krawędzi katastrofy. Przy tym wywołuje klimat grozy, niepokoju i szoku. Można poczuć się trochę tak, jakbyśmy znaleźli się w niebezpiecznej sytuacji, z której ucieczka wydaje się niemożliwa. Albo w horrorze, który wydaje się rzeczywistością.

“Who Sent You?” to album, który robi ogromne wrażenie. Pod względem emocjonalnym jest już sam w sobie silnym przeżyciem, choć nie aż tak wyczerpującym, jak miało to miejsce w przypadku debiutanckiego albumu. Najnowsze dzieło Irreversible Entanglements od strony muzycznej jest jednak dużo bardziej złożone i mniej surowe od poprzednika. Lepiej się go słucha, daje też promyk nadziei i pozostawia nas słuchaczy z pytaniem o to, czy ten zespół będzie jeszcze w stanie coś tak spektakularnego stworzyć. Na razie pozostawiamy je bez odpowiedzi. Czas pokaże.    

 

Autor: Piotr Wojdat

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV