Pracujemy nad nową odsłoną serwisu. Możesz napotkać drobne błędy edycyjne, które na bieżąco usuwamy. Dziękujemy, że jesteś z nami!

The Absence

melody-gardot

Chyba to jedno, co nie zmienia się w jazzie od dziesiątków lat, to ciągłość monarchii śpiewających dam. Czasami na tronie zasiada kilka kobiet na raz, i lepiej dla siebie zachować opinię która z nich jest tą jedyną. Dziś na przykład trudno byłoby rozstrzygnąć, czy koronę dzierżyć powinna jeszcze Cassandra Wilson, czy może Diana Krall? Norze Jones chyba tak bardzo na panowaniu w jazzowym królestwie nie zależy. Bez wątpienia jednak Pierwsze dwie divy czują, że nadszedł już czas ich młodszych koleżanek, wśród których prym wiedzie 27 letnia Melody Gardot.

A jeszcze 7 lat temu, 19letnia Melody, pianistka, malarka, projektantka leżała przykuta do szpitalnego łóżka po tym, jak kierowca samochodu terenowego wymusił pierwszeństwo i potrącił ją na skrzyżowaniu. W wyniku wypadku Gardot odniosła obrażenia kręgosłupa i mózgu. Ponieważ przez niemal rok musiała bezwzględnie leżeć, w pozycji horyzontalnej nauczyła się grać na gitarze. Muzyka i pisanie piosenek było dla niej na początku nie formą działalności artystycznej, a terapii. Melody do dziś pozostaje nadwrażliwa na światło – stąd ciemne okulary.
O jej zwycięskiej walce z niepełnosprawnością powstał film “Melody Gardot: The Accidental Musician”.

Album “My One And Only Thrill” wyważył młodej wokalistce drzwi do światowej kariery. Płyta pokryła się platyną we Francji, Szwecji, Niemczech i Austrii. W Polsce niespełna rok po premierze krążek pokrył się złotem. Nowej płycie artystki zdobycie tego tytułu zajęło już tylko miesiąc! “The Absence” prowadzi też w jazzowych rankingach w USA i Norwegii a notowany jest na liście hitów w 26 krajach!

Najnowszy album powstawał w wielu krajach, w wielu studiach nagraniowych, z niemal niezliczoną ilością uczestniczących muzyków. Nad całością czuwał Heitor Pereira – kompozytor, producent a także gitarzysta, który współpracował wcześniej m.in. ze Stingiem, Eltonem Johnem czy Simply Red. Całość, utrzymana jest w zaskakująco spójnym klimacie ciepłych mórz, a dokładniej Oceanu Atlantyckiego, od Ameryki Południowej po wybrzeża Portugalii. 

Przebój właściwie goni tu za przebojem – od „Mira” przez „Amalia”, „So Long”, „Lisboa” – można byłoby tak wymienić wszystkie 11 ścieżek. W żadnej nie ma jednak odprysków tandety, plastiku, produkcyjniaka. Oto po prostu zgrabne, ciepłe, intymne i – ciekawe jak często pada to słowo na łamach Jazzarium.pl – seksowne piosenki – takie jak głos ich autorki.

Na końcu krążka, dokładnie w 15 minucie ostatniej ścieżki po 600 sekundach ciszy, jak za starych, dobrych kasetowych czasów, kryje się bonus track – jazzowy, improwizowany, gitara, perkusja, gdzieś z oddali saksofon i męski głos… Do tego kościelne dzwony. Czyżby zarejestrowana gdzieś przypadkiem pamiątka z podróży? 

Choć lubimy w muzyce szukać tego co nowe, progresywne, niespotykane, kiedy z głośników zaczyna dobiegać muzyka, taka jak ta z płyty “The Absence”, twarz sama rozjaśnia się w uśmiechu.

Autor: Kajetan Prochyra

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jazzarium to jeden z najważniejszych polskich portali poświęconych muzyce jazzowej i improwizowanej, który od wielu lat z pasją dokumentuje najciekawsze zjawiska na polskiej i światowej scenie. Na naszych łamach znajdziesz rzetelne recenzje płyt, wnikliwe wywiady oraz relacje z najważniejszych koncertów i festiwali. Jesteśmy przestrzenią tworzoną przez miłośników dźwięku dla wszystkich tych, którzy w muzyce szukają autentyczności i artystycznej głębi.
Copyright 2026 Jazzarium
REALIZACJA: TV