Jan Kudyk – trumpet; Marek Michalak – trombone; Jacek Mazur – tenor saxophone, clarinet; Wojtek Groborz – piano; Teofil Lisiecki – bass; Wiesław Jamioł – drums
To już 50 lat jak Jan Kudyk (tp) prowadzi JBBO. Wiele się w tym czasie zmieniło począwszy od składu (Jan Boba – przez długi czas lider formacji) skończywszy na zmianach stylistycznych.
Tak się jednak złożyło, że po początkowym okresie grania na polskich festiwalach oraz nagrodzie w I konkursie Jazz Nad Odrą, częściej można było posłuchać gry JBBO poza granicami Polski i to w krajach ościennych. Wielki zwrot nastąpił dopiero w podczas XII Old Jazz Meeting w 1978r. Na festiwalu gościła wówczas, prowadzona przez Boba Fincha, grupa jazzu tradycyjnego z Kaliforni – Cottonmouth D’Arcy’s Jazz Vipers. Urzeczeni wstępem w Sali Kongresowe oraz sesją w klubie Akwarium Amerykanie zaprosili JBBO na szósty Dixieland Jazz Jubilee do Sacramento w 1979r.
Pamiętam relacje moich przyjaciół muzyków z amerykańskich koncertów grupy. Mówili, że było triumfalne podbicie amerykańskiej publiczności. I chyba nie przesadzili wiele, bowiem JBBO powracała do Sacramento bardzo regularnie i bardzo często i co szczególnie ciekawe doczekała się na miejscu sporego i prężnie działającego fan clubu. Konfrontacja z amerykańkimi oraz europejskimi zespołami uczestniczącymi w festiwalu w Sacramento wywarła pewien wpływ na zmianę charakteru brzmienia JBBO. Z drapieżnych zespołu „dixie” rozpoczeła się transformacja w stronę ellingtonowskiej elegancji. Oczywiście można odnaleźć tu i inne stylistyczne reminiscencje: od Armstronga, boogie, swinga, przez r&b, folk, a nawet pop rock. I własnie to wszystko w formie retrospektywnej refleksji muzycznej odnjadziecie Państwo na wydanej w ubiegłym roku płycie Polskich Nagrań. Dobrze, że się stało, że została wznowiona i warto po nią sięgnąć tym bardziej, że zdobycie niektórych z liczącej sobie 14 Longplayów i 10 kompaktów dyskografii zespółu to niełatwa rzecz.