Roy Haynes – drums; Dave Holland – bass; John Scofield – guitar; David Kikoski – piano; Joshua Redman – tenor sax; Kenny Barron – piano; Christian McBride – bass
Plejada nazwisk, aż się w głowie kręci (Holland, Scofield, Kikoski, Redman, Barron, McBride). Skład zaproszonych do nagrania gości legendarnego perkusisty mógłby obdzielić kilka płyt. Spis utworów, wręcz wzorcowy na warsztaty jazzowe dla początkujących muzyków. Frajda dla miłośników solidnego jazzu środka.
Tylko po dwu, czy trzykrotnym przesłuchaniu tej krystalicznej płyty rodzi się pytanie, po co właściwie ją nagrano? Słuchający takiego jazzu mają już kilkadziesiąt znacznie ciekawszych pozycji nagranych w latach 50. i 60. Szukający nowoczesnych rozwiązań nawet na tę płytę nie spojrzą. A żaden z uczestniczących w przedsięwzięciu muzyków nie zapisze jej do ważniejszych swoich dokonań.
Jedyne uzasadnienie, to sprawienie przyjemności obchodzącemu urodziny jubilatowi, który – co trzeba przyznać – nie stracił wiele ze swojej charyzmy.