Uri Caine – piano; Aaron Bensoussan – vocals; Sadiq Bey – vocals; Sepp Bierbichler – vocals; Julie Patton – vocals; Barbara Walker – vocals; Shulamith Caine – vocals; Tong Qiang Chen – vocals; Ralph Alessi – trumpet; Don Byron – clarinet; David Gilmore – guitar; Mark Feldman – violin; Sisi Chen – yangquin; Tao Chen – dizi; Bao-Li Zhang – erhu; Yi Zhou – pipa; Michael Formanek – bass; Jim Black – drums; Dj Olive – turntables; Kettwiger Bach Choir – choir; Wolfgang Klasener – director of choir
To, co gdzieniegdzie dawało o sobie znać na pierwszej mahlerowskiej płycie Caine’a Urlicht/Primal Light; to, co stawało się już mocno podejrzane przy okazji koncertowej wersji tego samego materiału na płycie Mahler in Toblach; wszystko to na Dark Flame jest już zupełnie jasne i nieznośne.
Mahlerowski projekt Caine’a nie jest wynikiem pogłębionych studiów nad muzyką wybitnego kompozytora. Nie jest już nawet jej błyskotliwą (czy obiecującą błyskotliwość) reinterpretacją. Jest, co najwyżej, dość tandetną próbą wpisania – choć może lepiej byłoby napisać wklejenia – w Mahlera Zappy, klezmerów, chińskich wokalistek i kilku innych pomysłów na muzykę rodem z dolnych rejonów Manhattanu.
Z niecierpliwością czekam na moment, kiedy Caine pokaże spójność muzyki Mahlera z hinduskimi ragami albo flamenco. Pewne jest jedno – nawet przy takiej okazji nie zapomni przypisać autorstwa tej płyty sobie i Mahlerowi. Przedzielonych slashem.