Jeff Beck – wiadomo. Guitar Hero, buszujący po muzyce na luzie i bez ciśnień. Muzyk legendarny, bo i w Hall OF Fame się znajdujący, ale też artysta, któremu nie jest wcale tak łatwo poprzypinać łatkę rockmana po prostu. Beck lubi gdy w jego grze elementy różne przeplatają się ze sobą i kiedy styl gry niekoniecznie układa się w jednolity wzorzec inspiracji. Ale jednak grał w Yardbirds, zastąpił tam Erica Claptona i zdecydowanie bliżej mu do rocka niż do jazzu. To żaden zarzut. Absolutnie, tym bardziej, że wydał bardzo efektowną płytę. Ta efektowność nie wiąże się tylko z grą samego Becka, ale także z obsadą, ot choćby Vinnie Colaiuta za bębnami, gościnnie użyczające głosu Joss Stone, Imelda May czy Olivia Safe. W warstwie brzmieniowej i repertuarowej także jest niecodziennie. Mamy bowiem smyczki, pogłosy, a na track liście „Corpus Christi Carrol” Brenjamina Brittena, które to jeszcze Beck Śpiewa bez niczyjej pomocy.
„Emotion & Comotion” – żeby nie było – ma także swoją zdecydowanie rockową twarz, odkrytą zresztą już prawie na samym początku, ot choćby w kompozycji „Hemmerrhead”, Jest więc rockowo, „smyczkom” też jakby filmowo i spokojniej niż to Jeff Beck zwykł robić wcześniej i to może się nie wszystkim podobać. Przede wszystkim jednak całość jest t tak bardzo zawodowo i przejrzyście zagrana, że ręce same układają się do braw.