Gregory Porter

Gregory Porter

Narodowe Forum Muzyki, Wrocław
14.01.2018

Take Me to The Alley

To z pewnością najbardziej zmysłowy baryton naszych czasów, a może i w historii muzyki w ogóle. Status Gregory’ego Portera pozostaje niezagrożony. To za sprawą czwartego w karierze, a drugiego dla wytwórni Blue Note albumu „Take Me to The Alley”, na który spojrzeć należałoby co najmniej z dwóch perspektyw.

Nat King Cole & Me nadchodzi nowy album Gregory’ego Portera

Sensacja soul jazzu – Gregory Porter zapowiada nowy album „Nat King Cole & Me”. Płyta, która ukaże się 27 października jest osobistym hołdem złożonym twórczości wielkiego Nat King Cole’a, który obudził w małym Gregorym Porterze miłość do muzyki. „Powrót do moich korzeni był dla mnie najbardziej naturalnym ruchem. Te korzenie to moja matka, muzyka gospel i Nat King Cole” – wyjaśnia Porter.

The Passion of Charlie Parker?

Charlie Parker – gigant, geniusz, innowator, mistrz saksofonu altowego, twórca tego co przyzwyczailiśmy się nazywać nie tylko be-bopem, ale w ogóle jazzem nowoczesnym. Wśród wielu funkcjonuje cezura dzieląca jazz na ten zanim pojawił się Parker i ten, który pojawił się po nim. Wiemy doskonale, że Bird odszedł przedwcześnie (dwa lata temu obchodziliśmy 60 rocznicę jego śmierci), że pokonały go narkotyki i alkohol, które pokochał znacznie bardziej niż życie i że pośród tego co kochał, muzyka była zdecydowaniu na szczycie podium.

Gregory Porter

Teatr Wielki - Opera Narodowa, Warszawa
16.10.2017

Gregory Porter

Gdynia Arena
15.10.2017

Gregory Porter

NOSPR, Katowice
12.10.2017

Szukając jazzu w nieoczekiwanych miejscach - rozmowa Gregory Porterem

Wielu muzyków narzeka, że jazz przestał być muzyką protestu. Roger Daltrey, wokalista The Who, mówił niedawno, że rock - uznawany przecież za muzykę buntu - zestarzał się, a jego rolę społeczną przejął hip-hop. Czy jazz ma przed sobą przyszłość?

Współcześni wokaliści okołojazzowi

Czy tego chcemy, czy nie, podział na płci w świecie muzyki rozrywkowej jest dość brutalny: kobiety częściej śpiewają, a mężczyźni grają na instrumentach. I choć świat wokalistyki jazzowej od dziesiątek lat jest zdominowany przez płeć piękną, to jednak zdarzają się wspaniałe wyjątki; rodzynki w tym sfeminizowanym cieście. I nie mam tu na myśli Franka Sinatry, czy Nat King Cole’a, lecz śpiewaków współczesnych, promujących muzykę okołojazzową w XXI wieku.

Gregory Porter - śpiewający lew

Miał być footballistą. Koledzy z boiska mówili o nim „potwór”. Uszatka, którą nosi nie kryje (raczej) śladów jego agresywnej przeszłości. To moja jazzowa czapka - mówi o swym nakryciu głowy Gregory Porter - zdobywca nagrody Grammy za albumy „Liquid Spirit” i ostatni "Take me To The Valley", którego jużjutro 19 kwietnia będziemy mogli usłyszeć, na żywo w łódzkiej Wytwórni.

Strony