George Lewis

Muhal Richard Abrams Experimental Band - tak rodziła się Great Black Music

Association for Advancemant of Creative Musiacians (AACM), Art. Ensemble Of Chicago, Joseph Jarman, Roscoe Mitchell, Wadada Leo Smith, Steve McCall, George Lewis, Malachai Favors i wiele jeszcze innych nazw i nazwisk dziś stało się już symbolami chicagowskiej sceny. Zwłaszcza jej awangardowej odmiany. Ale tak naprawdę czy tak całkiem uprawnione jest rozdzielanie tamtejszego jazzowego środowiska na progresywne i maistreamowe, jazzowe czy bluesowe? W jakiś zadziwiający sposób wszelkie rodzaje muzyki łączą się w jednym bardzo swoistym i bardzo imponującym muzycznym języku.

Człowiek, który jako artysta osiągnął prawie wszystko - George Lewis

W wieku 19 lat ludzie wkraczają w dorosłe życie. Decyzje przez nich podejmowane mają nieodwracalny wpływ na ich dalsze losy. Pewne furtki na zawsze się zamykają, po to by inne mogły zostać na oścież otwarte. George Lewis w wieku 19 lat wstąpił do AACM – Association for the Advancement of Creative Musicians- stowarzyszenia promującego młodych afroamerykańskich muzyków trudzących się jazzem progresywnym.

Anthony Davis – przez jazz do opery

Anthony Davis to dziś jeden z najznamienitszych artystów, funkcjonujących na styku świata jazzu i muzyki klasycznej. A pomyśleć, że mało brakowało, aby w 1971 młodego Davisa skaptowali do swego składu muzycy Grateful Dead! Sam Davis mówił po latach, że... mógłby tego nie przeżyć, gdyż prawie każdy pianista tej grupy umierał z powodu przedawkowania narkotyków. Szczęśliwie dla artysty i kilku pokoleń odbiorców jego muzyki, losy Davisa potoczyły się inaczej. Od lat 70.

The Beat Suite

Poezja i jazz to związek znany od bardzo wielu lat. Zrodziło się z niego sporo mniej lub bardziej udanego potomstwa. W gronie tym jednak kilkoro wydaje się szczególnie wyjątkowymi. Z poezją od lat pracuje również Steve Lacy - twórca, który komponował muzykę nie tylko do liryków pióra żony, ale również wielkich postaci z kręgu współczesnej poezji jak Judith Malina, Julian Beck, Osip Mendelsteim czy Anna Achmatowa.

George Lewis przygotowuje operę o AACM

Legendarny ruch AACM - Association for the Advancement of Creative Musicians - świętuje w tym roku 50 lecie istnienie. To właśnie ten ruch stał się kolebką dla wielu kluczowych zjawisk amerykańskiej muzyki eksperymentalnej a z pewnością jednym z najcenniejszych fenomenów w historii muzyki improwizowanej. Muhal Richard Abrams, Henry Threadgill, Anthony Braxton, Jack DeJohnette, Wadada Leo Smith, Lester Bowie to tylko fragment improwizatorskiego fraktala, jakim jest rodzina AACM.

Stypendia fundacji Guggenheima rozdane!

Znamy laureatów 91. edycji  konkursu o stypendia Guggenheima. W tym roku Fundacja przyznała wsparcie finansowe 173 artystom. Wśród nagrodzonych nie zabrakło muzyków jazzowych z Kanady i USA.

47 kwartetów smyczkowych... na komórkę

Większość utworów na świecie ktoś kiedyś napisał - taka prawda. Nawet dzwonek na komórkę. Ten najsłynniejszy, Nokia Tune, to fragment kompozycji Francisco Tárregi pt. „Gran Vals”, datowanej na rok 1902. Spektral Quartet - kwartet smyczkowy z Chicago - postanowił pójść krok dalej: zamówił dla swojego zespołu kompozycje dzwonka na komórkę u 47 kompozytorów! Każdy z utworów, które razem złożyły się na dzieło pt. „Mobile Minature”, trwa nie więcej niż 40 sekund. Wśród autorów „dzwonków” znaleźli się m.in. David Lang, Julia Holter, George Lewis czy Tomeka Reid.

Noworoczne po:stanowienia ECM

Kiedy robisz coś nieustannie przez przeszło 40 lat, niezależnie od tego co to jest, w twojej pracy zawiera się niesamowity ślad czasu. Kiedy te cztery dekady poświęcasz na wydawanie płyt, wtedy te ślady, znaki, symbole nastroju, emocji, rewolucji są tym lepiej słyszalne. ECM postanowiło przegrać na płyty CD (a także 180-gramowe analogi oraz pliki cyfrowe wysokiej rozdzielczości) 7 płyt ze swego przepastnego katalogu - tych, które zdaniem Manfreda Eichera i jego współpracowników najlepiej oddają filozofię słynnego wydawnictwa.

Jazzfestival Saalfelden 2012: Muhal Richard Abrams Experimental Band - muzyka jak żywioł!

A potem wszystko było zupełnie inne! To stwierdzenie właściwie mogłoby wystarczyć za cała relację. Zresztą nie bardzo nawet wiem jak relacjonować koncert Muhala Richarda Abramasa i jego legendarnej formacji Experimental Band. Zadziwiająca to był koncert i chyba nie bardzo daje się go rozpatrywać w kategoriach czysto muzycznych.

Quartet (Dortmund) 1976

Anthony Braxton to potęga. I koniec. Na tym można skończyć wszystko, co można napisać o tej płycie. Ta płyta - to potęga! Pewnie zadowolonych z takiej recenzji byłoby tylu ilu te słowa nie podobałyby się, bo jeśli recenzja ma w jakiś sposób przybliżyć muzykę zawartą na płycie, to w zasadzie nic o niej nie mówi. Za wyjątkiem tego, że... to potęga.

Strony