Elvin Jones

Elvin Jones - Music is all about love

„Jest go mniej, a zarazem więcej” - tak o Elvinie Jonesie, w jednym z wywiadów powiedział John McLaughlin. Trudno nie przyznać mu racji. Elvin Jones balansował na granicy symetrycznego rytmu; grał wokół podstawowego pulsu, bardziej skupiając się na wartościach wokół beatu. W ten sposób wyrobił swój niepowtarzalny styl: nikt nie potrafił swingować w ten sposób. Zmarł w 2004 roku, z powodu niewydolności serca. Dziś, ten wielki perkusista obchodziłby swoje 89 urodziny.

Hank Jones - wielki jazzowy pozytywista.

Historia jazzu przepełniona jest nietuzinkowymi osobistościami, ich szaleńczym życiem i często efektownymi upadkami. Jeszcze więcej jednak niż jazzowych romantyków było, jest i prawdopodobnie będzie jazzowych pozytywistów, którzy sławę postaci tragicznych zamienili na pracę u podstaw a biografię na dyskografię. Hank Jones jest jednym z nich.

 

Joe Lovano: wielki tenor

Gdy żył jeszcze Luciano Pavarotti, magazyn „Village Voice” napisał: „wielkim współczesnym tenorem z Włoch nie jest Luciano, ale Lovano”. Muzyk ten, jak mało kto w dzisiejszym jazzie, zasłużył na pochwalne głosy nie tylko w dziedzinie saksofonu tenorowego, ale muzyki improwizowanej w ogóle. Od kilku dekad konsekwentnie podąża własną drogą między post bopową tradycją jazzową a free, swobodnie dobierając sobie muzycznych partnerów i tematy albumów.

Elvin Jones - bębniarz, który nie dał stłamsić się Coltrane'owi!

Gdyby żył właśnie dziś, 9 września, skończyłby 84 lata. Kim był, bez wątpienia wiadomo - wIelkim drummerem, któy na rok przed śmiercią zaostał laureatem najwazniejszej amerykańskiej nagrody za zasługi dla jazzzu NEA Jazz Masters. Elvina Jonesa wspomina Piotr Jagielski.

Historia jazzu od… garów - Drummers Suite - nowy album Dana Weissa

2 lata temu wychwalaliśmy płytę Dana Weissa „Fourteen” - koncepcyjny album napisany na 14-osobową orkiestrę złożoną z najciekawszych muzycznych osobowości improwizowanego Nowego Jorku. Oto nadszedł czas na ciąg dalszy. 2 lata minęły i zespół powiększył się o 2 osoby, stąd nad tytułem perkusista nie musiał się głowić. Oto „Sixteen”.

Paweł Kaczmarczyk

12/14 Jazz Club, Warszawa
17.01.2016

A love supreme, a love supreme - 50 anniversary edition.

Dobrze, że są Święta i dobrze, że jest przerwa pomiędzy Świętami i Nowym Rokiem. Wszystko wówczas bardzo zwalnia, a w trakcie leniwie płynących dni znajduje się czas na te wszystkie zajęcia, którym niełatwo jest się oddawać, szczególnie jesienią, kiedy dorocznie eksploduje festiwalowa supernowa.

The Loud Minority

Nie wiem czy Frank Foster podczas nagrywania własnej kompozycji „The Loud Minority” na płytę Donalda Byrda „Kofi” (znakomitej zresztą!) miał już w głowie pomysł na swój zespół. Może iskrą do jego założonia było to, że sesje na „Kofi”, w tym jego autorski utwór, zostały na 25 lat wrzucone do archiwum Blue Note’u? Muzyka z lat 1969-1970 ukazała się bowiem dopiero w roku 1995! A idąc jeszcze głębiej – może autorski album „The Loud Minority” to kamień rzucony w świat muzycznej branży, która zakopała jazzowy klejnot?

Directions in Music Nights na 16-lecie Harris Piano Jazz Bar – muzyka Elvina Jonesa i Stana Getza

Directions in Music to bez wątpienia jedno z najciekawszych wydarzeń ostatnich lat na krakowskiej scenie jazzowej.  Po dłuższej przerwie Paweł Kaczmarczyk powrócił ze swoim cyklem koncertów, podczas których w towarzystwie wybitnych polskich muzyków przedstawia twórczość jazzowych legend. 16-lecie kultowego krakowskiego  klubu Harris Piano Jazz Bar utalentowany krakowski pianista uczcił przypominając słuchaczom repertuar Elvina Jonesa i Stana Getza.

NIe robię zdjęć wygodnych - wywiad z czarodziejem obiektywu, Guyem Le Querrecem

Podczas wspólnej audycji Jazzarium przeprowadzonej z Kajetanem Prochyrą w ubiegłym tygodniu w Radiu WNET Maciej Karłowski obiecał wywiad, którego przed laty udzielił magazynowi Jazz & Classics słynny fotograf Guy Le Querec. Zapraszamy więc do lektury! 

Jak schowany widz

Strony