Duke Ellington

To Duke

Branie na warsztat przez jazzmanów popularnych melodii czy standardów ma to do siebie, że słuchaczom mniej biegłym w filozofii improwizowania wyjątkowo efektywnie jest w stanie uświadomić, na czym jazz między innymi polega: na graniu „tego, czego tam nie ma”; na odejściu od treści dobrze znanych ku nowym; na uwalnianiu się od konwencji i proponowaniu odmiennych sposobów działania; wreszcie na eksponowaniu własnej autorskiej koncepcji muzykowania. Dlatego choćby Miles Davis sięgał po repertuar z list przebojów.

Billy Strayhorn@102 - genialny kompozytor, wielki aranżer i ulubieniec kobiet.

Billy Strayhorn najbardziej na świecie chciał zostać kompozytorem muzyki poważnej. Gdy skończył 19 lat zrozumiał, że coś takiego po prostu nie będzie miało miejsca - był czarny i nic nie dało się z tym zrobić. Czarny nie może być kompozytorem, nie w Ameryce, nie w latach 30-tych. Musiał przemyśleć swój plan na nowo i odpowiednio zmodyfikować wobec otaczającej go rzeczywistości.

Król saksofonu - 113 urodziny Colemana Hawkinsa

Coleman Hawkins był i przez całe lata pozostawał najważniejszym saksofonistą na świecie. Przez ponad 40 lat był na szczycie, dzięki swojej wyobraźni i umiejętności przenoszenia pomysłów na dźwięk. Nie licząc Buddy'ego Boldena, który jest postacią pół-mityczną i nie udokumentowaną żadnym nagraniem, "Hawk" - tudzież "Beans" - pozostawał najbardziej wpływowym saksofonistą tenorowym. Joachim E. Berendt pisał: "Przed nim było kilku saksofonistów tenorowych, jednak ten instrument nie był do końca traktowany jak pełnoprawny".

Steve Lacy - wielki innowator sopranu

Mało jest takich artystów, nie tylko w światku jazzowym, którzy mogą wykazać się tak dużą wszechstronnością i otwartością na nowe inspiracje jak bohater tego artykułu. Sporej odwagi wymaga też wybór wiodącego instrumentu, który dla danego gatunku muzycznego nie jest w danym momencie tym najbardziej charakterystycznym. Saksofon sopranowy z pewnością nie był i nie jest najpopularniejszym spośród saksofonów.

Dee Dee Bridgewater – jazz jest popularny!

Kiedy myślę o popularyzowaniu muzyki jazzowej, bardzo wyraźnie słyszę głos Dee Dee Bridgewater. Jest najsłynniejszą jazzową wokalistką naszych czasów. Występuje na największych festiwalach jazzowych, na swoim koncie ma trzy nagrody Grammy, kilkanaście płyt, tysiące koncertów i nagrania z jazzowymi wyjadaczami, praktycznie z każdej dekady.

Człowiek to byt, który aspiruje do bycia Bogiem. Dziś 120 rodznica urodzin Sidneya Becheta

„Człowiek to byt, który aspiruje do bycia Bogiem – pisał francuski filozof nurtu egzystencjalizmu, Jean Paul Sartre - Być człowiekiem to dążyć do bycia Bogiem, albo jeśli kto woli, człowiek jest w sposób fundamentalny pragnieniem bycia Bogiem.” Egzystencjaliści nie mieli Boga, ale mieli Sidneya Becheta. Amerykański pionier saksofonu był bohaterem smutnych panów w czarnych golfach i okularach z rogową oprawką.

Uwodzić jak Duke! Dziś 118 urodziny Duke'a Ellingtona!

„Skąd bierzesz pomysły?” - spytał poważnym głosem poważny i przylizany prowadzący program telewizyjny, dziennikarz. „Pomysły? O, mam miliony snów...nic innego nie robię, tylko śnię” - odpowiedział zza klawiatury pianina Duke Ellington. „Widziałem też, że grasz na pianinie” - nie dawał za wygraną dziennikarz. Odpowiedź Duke'a nie była tą odpowiedzią, na którą czekał i którą chciałby przekazać swoim widzom. Odpowiedź nie była wyczerpująca. Konkrety, konkrety! „Gra na pianinie? Nie, nie, nie...to nie jest gra na pianinie, to śnienie...”

Mandela był uczniem mojej matki - wywiad z Hugh Masekelą, który dziś kończy 78 lat

Hugh Masekela był nie tak bardzo dawno gościem  festiwalu Skrzyżowanie Kultur. Udzielił na tę okazję wywiadu, z któego mogliśmy się doweidzieć trochę na temat szczegółów warszawskiego koncertu, ale przede wszystkim na temat trąbki, którą dostał od Luisa Armstronga, przyjaźni z Dukem Ellingtonem, Milesem Davisem, Ellą Fitzgerald, Niną Simon czy Paulem Simonem, a także o tym, że największym problemem w RPA nadal jest apartheid. Przypominamy ten wywiad bo dziś urodziny pana Masakeli

Po słonecznej stronie życia

Przyszła wiosna. Pytanie tylko, czy to zauważymy.

Łzy same napływały do oczu - Johnny'ego Hodgesa w 114 urodziny wspomina Piotr Jagielski

Benny Goodman powiedział o nim, że jest „póki co, najwspanialszym saksofonistą jakiego słyszał”, Charlie Parker nazwał go „Lily Pons” instrumentu. Być może Goodman nieco przesadził (z drugiej strony, trzeba pamiętać, że wypowiadał te słowa w 1938 roku), ale Johnny Hodges był z pewnością jednym z najwspanialszych saksofonistów w historii jazzu. I jednym z najbardziej niedocenianych. Gdy mówi się „saksofon”, hasło „Johnny Hodges” nie wpada do głowy jako pierwsze; nawet jako jedno z pierwszych. A powinno. 



Strony