Art Ensemble Of Chicago

Lester Bowie - awangardowy tradycjonalista

Muzyka awangardowa, także ta wywodząca się z jazzowego światka, często postrzegana jest jako akt zerwania z tradycją i budowanie czegoś od nowa. Bywa, że takie przekonanie żywią zarówno artyści, pretendujący do tego, by odrzucać wszystko, co znane, jak i słuchacze, dla których awangardowość sama w sobie jest już dużą, a bywa, że i największą wartością.

Malachi Favors - ezoteryk kolektywnej improwizacji

Całkiem niedawno na łamach Jazzarium.pl pisałem o saksofoniście Roscoe Mitchellu. Była to niewątpliwie idealna okazja do tego, by wrócić do jego płyt, w szczególności do tych, które nagrał z jedynym w swoim rodzaju kolektywem Art Ensemble Of Chicago.

Roscoe Mitchell - erudyta chicagowskiej sceny jazzowej

Są tacy artyści, którzy niemal w pojedynkę zmieniają bieg historii muzyki jazzowej. Nie oglądając się na nikogo, zawsze zmierzają tam, gdzie nikt jeszcze przed nimi nie dotarł. Przecierają nowe ścieżki, jednocześnie wywołując ból głowy wśród tych krytyków, którzy czują potrzebę ścisłej klasyfikacji każdego muzycznego zjawiska. W przypadku saksofonisty Roscoe Mitchella, będącego prawdziwym wizjonerem i erudytą chicagowskiej sceny jazzowej, takie gatunkowe przyporządkowanie jest niewykonalne. Świadczy to o tym, z jak wyjątkową postacią mamy do czynienia.

Primitivo

Po przesłuchaniu setek godzin nagrań muzyki najdawniejszej, zwanej potocznie muzyką prymitywną, rzec można, iż muzyka jest ludzką koniecznością opowiadania o dwóch skrajnych emocjach – radości i rozpaczy. Nie mają znaczenia umiejętności ani instrumentarium. Nie mają znaczenia podziały na odbiorców i artystów. W końcu nie ma znaczenia nic poza koniecznością umuzykowienia emocji. A skupienie się na emocjach i prostocie uniemożliwia użycie jakichkolwiek klisz, czy fałszywych gestów.

Jazz Bez Granic - audycja na 71 urodziny Lestera Bowiego prowadzi Maciej Karłowski

Miałby dziś 71 lat. Był wielkim stylistaą trąbki. Jednym z tych, któych nielicznych jazzmanów, których  brzmienie rozpoznawane było niemal od razu. Stworzył wraz z Roscoe Mitchellem, Jospehem Jarmanem, Malachi Favorsem i Famoudou Don Moye jeden z najsłynniejszych jazzowych zespołów Art Ensemble Of Chicago i już na własną rękę olśniewający Brass Ensemble. Był wielkim trębaczem, których tak kochał muzykę, że przyjechał do Polski nie tylko by grać ze swoimi flagowymi zespołami, ale także pomuzykować z słynną yassową formacją MIłość. So long Lester, so long!

Before There Was Sound: Roscoe Mitchell i początki chcicagowskiej awangardy

Najważniejsza obok Delamrk Records firma płytowa Nessa wydała "Before There Was Sound" - album nagrany przez kwartet Roscoe Mitchella. Nagranie nigdy dotąd nie było publikowane, ani w wersji winylowej, ani tym bardziej kompaktowej.

Tribute To Lester

Art Ensemble of Chicago - bezsprzecznie najsłynniejsza formacja drugiej chicagowskiej awangardy. Formalnie nigdy nie przestała istnieć, ale od śmierci Lestera Bowie, który, wbrew temu, co niektórzy sądzą, wcale nie był jej założycielem, jej koncertowa i płytowa aktywność znacznie zmalała.

The Meeting

Na tę i na ecmowską płytę Art Ensemble jazzowy świat czekał ze zniecierpliwieniem. Obydwie one siłą rzeczy postrzegane były przez pryzmat śmierci najbardziej wyrazistej postaci tej legendarnej grupy – Lestera Bowie. 

Kickstarter: Hołd dla Roscoe Mitchella

Z jednej strony to świetny pomysł, z drugiej smutny, a z trzeciej - taką mamy rzeczywistość. Angel City Jazz Festival postanowiło uhonorwać osobę i twórczość jednego z największych kreatywnych muzyków naszych czasów Roscoe Mitchella - to ten świetny pomysł. Smutek bierze się stąd, że zamiast otrzymać na ten cel gigantyczną dotację, środki na jego realizację organizotorzy zbierają wśród internautów i entuzjastów muzyki za pośrednictwem portalu Kickstarter.com. Takie czasy...

Bap-Tizum

Kiedy na rynku płytowym ukazał się album „Bap-Tizum” formacja Art. Ensemble of Chicago miała za sobą sześć lat istnienia, pozycję grupy kultowej, artystyczną podróż do Europy, do Paryża, album „Les Stance A Sophie” będący jednocześnie ścieżką dźwiękową do filmu o tym samym tytule, który wyreżyserował Moshe Misrahi - przedstawiciel francuskiej „nowej fali” oraz niezliczoną ilość koncertów zarówno w małych salach, jak i na wielkich festiwalach. Nie miał jeszcze tylko na koncie kontraktu z dużym labelem.