Antonio Sanchez

An Evening with Pat Metheny

Narodowe Forum Muzyki, Wrocław
03.11.2017

An Evening with Pat Metheny

NOSPR, Katowice
02.11.2017

The Unity Sessions

Pat Metheny jest świetnym, rozsądnym biznesmenem. Po nagrodzonym Grammy, debiutanckim „Unity Band”, na albumie „Kin” rozszerzył brzmienie i skład swojego flagowego projektu - Unity. Teraz, miast dalej szukać nowych rozwiązań, najbezpieczniej było wydać płytę live, z tak bestsellerowych (i nie ma co wydziwiać - udanych) koncertów promujących Unity Group. W maju tego roku wypuścił więc album, który wieńczy międzynarodową trasę Unity Group - „Unity Sessions”.

Guided Tour

„Zespół może być złożony z najlepszych muzyków na świecie, a jeśli nie staną się oni grupą, to nie stworzy nic interesującego” – tak kiedy powiedział jeden z największych na świecie wibrafonistów Gary Burton.

Unity Band

Kolejna płyta Pata Metheny jest jak widokówka, którą gitarzysta wysyła nam ze swojej podróży przez muzykę. Opowieść zaczyna w miejscu, w którym zostawił nas na swojej ostatniej płycie - balladowym, akustycznym solo. Po chwili jednak dołącza do niego nowy kwartet z Antonio Snachezem na perksuji, Benem Williamsem na kontrabasie i Chrisem Potterem na saksofonach i klarnecie basowym.

Pat Metheny

Hala Stulecia, Wrocław
22.06.2016

Pat Metheny

Centrum Kongresowe ICE, Kraków
26.06.2016

Pat Metheny wystąpi we Wrocławu

22-go czerwca w Hali Stulecia wystąpi jeden z najbardziej cenionych gitarzysta jazzowy wszech czasów Pat Metheny. 31 lat temu właśnie w tym miejscu muzyk zagrał swój pierwszy koncert w Polsce. Teraz powraca do Wrocławia ze swoim najnowszym zespołem. W ramach koncertu An Evening with Pat Metheny, obok gitarzysty, wystąpią Antonio Sanchez, Gwilym Simcock i Linda Oh.

Balloons

Jeden z amerykańskich recenzentów tej płyty napisał w swoim tekście, że Kenny Werner to przykład artysty, który potrafił przekuć wielką tragedię w wielki triumf. Wiadomo co miał na myśli. Pisałem o tym relacjonując występ Kenny’ego Wernera w warszawskim Novym Kinie Praha nieco ponad miesiąc temu, nie ma więc palącej potrzeby powtarzać historii o tragicznie zmarłej córce. A triumf? Tak, przysłuchując muzyce Wernera z ostatnich dwóch lat zwłaszcza wielkoorkiestrowej „No Beginnings, No Ends” można chyba śmiało tak powiedzieć – Kenny Werner triumfuje!

Strony