Przeczytaj

  • Anguis Oleum

    Nowojorskiego alcistę Tima Berne’a nie zaliczylibyśmy do nadmiernie pracowitych muzyków, wszakże w ramach swojej bieżącej formacji Snakeoil, dostarcza nam nowe płyty dość regularnie. Po trzech studyjnych ujawnieniach w ramach monachijskiego ECM, tym razem edycja koncertowa, zrealizowana przez osobistą wytwórnię Tima – Screwgun Records, w edycji limitowanej, dwustu sztukowej.

  • Marianne

    Liquid Trio, to po prawdzie formacja powstała z inicjatywy doskonałego katalońskiego pianisty Agusti Fernandeza. Co więcej pierwsze wydawnictwo tego składu, sumujące dwa spotkania studyjne z lat 2010 i 2011, ukazało się pod tytułem wykonawczym Agusti Fernandez Liquid Trio Primer Dia I Ultima Nit (Sirulita, 2013). Jednakże najnowsze dzieło jest już firmowane nazwiskami wszystkich muzyków, zatem winniśmy go szukać pod szyldem Agusti Fernandez/ Albert Cirera/ Ramon Prats Marianne (Vector Sounds, 2016).

  • The Long Waiting

    Po pierwsze, album „The Long Waiting“ powinien nazywać się raczej „The Great Longing“. W ślepym teście można strzelać rok produkcji między, powiedzmy, 1975 a 1996, czyli po – zdaje się ostatecznym – przejściu mainstreamowej fali w bigbandowym poszukiwaniu. Po drugie, ta muzyczna tęsknota dosyć dziwnie sytuuje się wobec silnej obecności nowoczesnej, niezawodnie uwodzącej melodią oraz frapującej kompozycjami i aranżami Marii Schneider. A może jednak mainstream is not dead?

  • Czy jazzu można się nauczyć - rozmowa z Williamem Parkerem

    W ramach jubilieuszowej X-tej eydcji festiwalu Jazztopad William Parker - jeden z najznakomitszych kontrabasistów w historii jazzu przygotował projekt specjalny zatytułowany "Ceremonies for those who are still". Rok później koncert ten ukłał się na płycie wydanej przez AUM Fidelity, a dziś śwętujemy urodziny WIlliama Parkera. Z tej okazji przypominamy wywiad z nim, jaki przeprowadziła Marta Januszkiewicz. 

  • The Inner Spectrum of Variables

    Perkusistę Tyshawna Soreya – czołowego amerykańskiego muzyka młodego pokolenia – trudno dziś jakkolwiek jednoznacznie zaklasyfikować. Obfitość jego aktywności sprawia, że siła artystycznego oddziaływania Soreya wykracza daleko poza te obszary, które zwykle zajmują nawet najbardziej utalentowani improwizatorzy. 36-latek z jednej strony jest wyśmienitym muzykiem sesyjnym i ma na koncie kilkadziesiąt albumów m.in. z Anthonym Braxtonem, Stevem Colemanem, Vijayem Iyerem, Roscoe Mitchellem czy Johnem Zornem. Z drugiej strony od kilku lat realizuje z dużym powodzeniem płyty solowe.

  • Kansas City Here I Come

    Słuchając najnowszej płyty amerykańskiej wokalistki Debory Brown, polskiemu słuchaczowi może przypomnieć się tytuł poetyckiego widowiska sprzed kilku dekad „Znacie? To posłuchajcie”. Ta fraza wydaje się być niewypowiedzianym mottem albumu „Kansas City Here I Come”, na który składają się uwielbiane przez wokalistkę jazzowe standardy. Jest to jej muzyczny świat, ważny komponent tożsamości artystki oraz miasta, z którego pochodzi. Brown prezentuje więc jego własne ujęcie, dokonując tego w towarzystwie muzyków, o których klasie w sferze jazzu nie trzeba raczej przekonywać.

  • Dan Tepfer - jeśli ktokolwiek doświadczył tej muzyki jako totemu, to właśnie ja

    Co myślisz o Wariacjach Goldbergowskich Bacha jako o totemie – tym ikonicznym utworze, z którym mierzą się najwięksi pianiści? Do tego trzeba odwagi.

  • Beautiful Lies

    Od jakiegoś już czasu Peter Brötzmann pełni rolę objazdowej legendy free jazzu i zapewne czuje się z tym doskonale. Jakżeby miało być inaczej, skoro do składania hołdów tudzież dzielenia z nim sceny ustawiają się długie kolejki muzyków, chcących nabrać doświadczenia bądź po prostu zagrać u boku, było nie było, jednej z najważniejszych postaci w historii nurtu. Skutkiem tej hiperaktywności jest pęczniejąca dyskografia artysty, w obrębie której siłą rzeczy znajduje się sporo płyt niewiele się od siebie różniących, niemniej są i takie, którym można przyjrzeć się bliżej.

  • Maurycy Wójciński - Sztuka jest tworzona dzięki wyobraźni.

    Rodzina Wójcińskich, rodzina muzyczna, Ksawery i Szymon byli już przez nas przepytani, teraz poraz na Maurycego - trębacza, którego możemy posłuchać na płycie Delusions, najnowszej płycie wydanej przez Fundację Słuchaj.

    Szymon powiedział w wywiadzie, że jesteś postrzegany jako hardbopowy stylista - jak ty siebie widzisz?

  • Snowy Egret

    Projekt Snowy Egret to kolejny po składzie The Same River Twice kwintet, któremu przewodzi pianistka Myra Melford.

  • Komeda Ahead

    Po czym może człowiek poznać, że żyje? Mianowicie po tym, że wnerwia innych ludzi. Bo jedną z najważniejszych cech wszelkich działań kreatywnych jest, iż w nas - odbiorcach - wywołują dysonans poznawczy. Innymi słowy: irytują, drażnią, szarpią nerwy, złoszczą, gniewają, a przede wszystkim wyprowadzają z równowagi. Jeśli zatem człowiek żyje, czyli tworzy, mówiąc górnolotnie, przeciwdziała naturalnej dla Wszechświata skłonności do wzrostu entropii, to ten akt wywołuje sprzeciw otoczenia.

  • Delusions

    W opublikowanym na Jazzarium.pl felietonie “10 powodów, dla których zapamiętam 2015 rok”, pisałem o tym, co najbardziej przykuło moją uwagę w muzyce jazzowej w minionych dwunastu miesiącach. Pojawiło się w nim sporo różnych wątków, a swoją uwagę skupiłem głównie na dokonaniach rodzimych artystów. W tekście jako pierwszoplanowego muzyka tamtego okresu wymieniłem kontrabasistę Ksawerego Wójcińskiego.

  • Ksawery Wójciński - muzyk wielolicowy

    Jesteś tajemniczym muzykiem, nie masz strony internetowej. Zapomniałeś czy nie jest ci potrzebna?

    Stoję wciąż przed dziwnym dylematem. Być albo nie być. Wiem, że w dzisiejszych czasach posiadanie strony internetowej jest normą, wręcz niepisaną presją. Może po prostu dotąd nie uległem tej presji. Chciałbym by ktoś stworzył taką stronę bez mojej wiedzy, żeby to się stało poza mną. Zastanawiam się o czym tu pisać na takiej stronie? Pewnie kiedyś się ugnę i zrobię to.

  • Before The Silence

    Być może kwartet wytrawnych improwizatorów, jaki zebrał się w klubie Jazz Cava w katalońskim Vic, w maju 2015r., stanowi kwintesencję iberyjskiego wymiaru współczesnej muzyki improwizowanej. Z pewnością wszakże Hernani Faustino i Gabriel Ferrandini to najbardziej rozpoznawalna sekcja rytmiczna tamtej części świata, zaś pianista Agusti Fernandez – już bez cienia wątpliwości – osoba kluczowa w ogólnoświatowej percepcji hiszpańskiej muzyki improwizowanej.

  • Deep Memory

    Co jest takiego fascynującego w takich płytach jak ta? W tym, że aż kipią od pomysłowości, dramaturgii i zwartej narracji. Punktem wyjścia dla twórców jest na “Deep Memory” współczesna jazzowa improwizacja, ale myliłby się ten, kto sądzi, że na tym kontrabasista Barry Guy, pianistka Marylin Crispell oraz perkusista Paul Lytton poprzestają. Wachlarz dźwięków na wydanym przez szwajcarską oficynę Intakt Records albumie należy do tych naprawdę imponujących, a źródło inspiracji wydaje się niemal niewyczerpane.

Strony