Bird Songs

Autor: 
Maciej Karłowski
Joe Lovano Us Five
Wydawca: 
Blue Note
Dystrybutor: 
Universal Music Polska
Data wydania: 
21.03.2011
Ocena: 
4
Average: 4 (1 vote)
Skład: 
Esperanza Spalding - Bass; James Weidman - Piano; Francisco Mela - Drums, Percussion; Otis Brown III - Drums, Percussion; Joe Lovano - Composer, Liner Notes, Mixing, Primary Artist, Producer, Quotation Author, Sax (Alto), Sax (Mezzo-Soprano), Sax (Tenor)

Joe Lovano ma taką, skądinąd bardzo cieszącą mnie cechę, że wydaje nową płytę co roku. Kiedy trafiła mi w ręce „Folkart” i całkiem olśniła ze zniecierpliwieniem dziecka czekałem, aż w 2010r. na sklepowe półki trafi kolejny jego album, tym bardziej, że wielki Joe zapowiadał, że oto ma nowy zespół, o stabilnym składzie osobowym i dający zupełnie niezwykłe możliwości muzycznej ekspresji.

Nie doczekałem się, ale już na samym początku 2011r nowa płyta trafiła mi w ręce i z lubością oddałem się przesłuchiwaniu jej. Czynność te przyznam kontynuuję do teraz, a i zapewne kontynuować będę  jeszcze wiele miesięcy.

Sądzę, że „Bird Songs” - w całości poświęcona Charliemu Parkerowi – to płyta warta najwspanialszych laurów i aplauzu nieograniczonego. Jest mistrzowska pod względem wykonawczym, ale to w przypadku Lovano nie dziwi. Zespół gra wybornie i choć jest formacją młodą brzmi jakby istniał długie lata. To także cecha właściwa dla grup prowadzonych przez Joe. Ale oprócz tego wszystkiego dzieją się tutaj rzeczy o wiele ważniejsze. Dzieje się mianowicie rodzaj wykładu na temat wielkiej jazzowej tradycji oraz sposobu, w jaki ta tradycja może funkcjonować współcześnie i nie zatracić swoje jazzowego emploi. W liner note Lovano sugeruje, że Parker był nie tylko genialnym mistrzem improwizacji oraz saksofonistą marzeń, ale również artystą, który zostawił po sobie wiele otwartych pytań i wskazał wiele dróg, którymi jazz mógłby zmierzać w przyszłości. Zadaniem Lovano niektóre z poruszonych przez Parkera kwestii zostały podjęte przez nastepców inne nie, on sam natomiast chciałby zaproponować swoją wizję i swoje na ten temat przemyślenia. Słuchając „Bird songs”, za każdym razem chciałbym widzieć w tej płycie symbol nowoczesnego traktowania pomników jazzu, a także doniosłą propozycję rewitalizacji myślenia o doskonale znanych kompozycjach, które tworzyły nowoczesny jazz. Chciałbym również uwierzyć, że świeżość, odkrywczość tej muzyki, która Parkerowski idiom bierze w cudzysłów i ma jedynie za pretekst do dalszym rozważań, zostanie wyraźnie dostrzeżona. Nie jest Lovano pierwszym, który proponuje twórcze mierzenie się z dziedzictwem, to prawda, ale może z racji tego, że jest wielką postacią dzisiejszej jazzowej sceny i dla bardzo wielu ogromnym autorytetem, to jego głos dotrze nie tylko do muzyków w USA, ale rozprzestrzeni się także i...no choćby w Europie Środkowej. Ale nawet jeśli tak się nie stanie, to i tak to moje nieustanne obcowanie z płyta „Bird Songs” uważam za ponad miarę dobrze spędzony czas.

 

Passport; Donna Lee; Barbados Moose; The Moche; Lover Manl Birdyard; Ko Ko; Blues Collage; Dexterity Dewey; Square Yardbird Suite