Myślisz: flamenco - Słyszysz: Paco de Lucia

Autor: 
Piotr Jagielski
Zdjęcie: 

Nikt nie przysłużył się popularyzacji muzyki flameco w większym stopniu niż Paco de Lucia. Hiszpański gitarzysta stał się prawdziwym ambasadorem tej muzyki na świecie. Gościł u nas wiele razy, głównie podczas Warsaw Summer Jazz Days. Dzisiaj Paco De Lucii nie ma wśród nas, ale muzyka i legenda zostały.
 
Paco de Lucia przyszedł na świat 21 grudnia 1947 r. jako Francisco Sanchez Gomez w rodzinie o silnych muzycznych tradycjach: ojciec Antonio Sanchez był gitarzystą flamenco, brat Ramon również gitarzystą flamenco a drugi brat Pepe śpiewakiem flamenco. Jak widać, obciążony dziedzicznie Paco musiał pójść rodzinną drogą. Jednak nie zamierzał ślepo kopiować tego, co robią jego bracia i ojciec, ani tym bardziej inni gitarzyści - de Lucia łączył swoje flamenco z wpływami jazzu a nawet bluesa, nadając muzyce znacznie głębszy, bardziej liryczny, sentymentalny, wymiar.
 
Zadebiutował w 1958 r. występem w Radio Algeciras a rok później zdobył pierwsze miejsce na konkursie Festival Concurso International Flamenco de Jerez de la Frontera. Podczas podróży, związanych z różnymi muzycznymi zobowiązaniami, w Nowym Jorku spotkał innego wirtuoza gitary, Nino Ricardo, który zachęcił młodego muzyka do kontynuowania swoich eksperymentów z flamenco i rozszerzaniem palety stylu. Podążając za radą swojego idola, przeniósł się do Madrytu, gdzie nagrał z Ricardem dwie płyty a także trzy krążki we współpracy z bratem Ramonem.
 
W 1967 r. de Lucia nagrał swój pierwszy album solowy, "La fabulosa guitarra de Paco de Lucia" a dwa lata później "Fantasia Flamenca", na którym wykrystalizował się indywidualny styl gitarzysty, odbiegający nieco od tradycyjnej wykładni flamenco. Kolejne albumy - "Fuente y Caudal" (1973) czy "Almoraima" (1976), przyniosły mu międzynarodową popularność i opinię jednego z najwybitniejszych wirtuozów gitarowych. Współpracował w tym okresie także ze słynnym śpiewakiem Camaronem de la Islą, z którym nagrał aż dziewięć płyt a także z Johnem McLaughlinem, znanym z pracy w Mahavishnu Orchestra. De Lucia chętnie wzbogacał brzmienie flamenco poprzez dodawanie do niego akcentów jazzowych.
 
W 1980 r. wystąpił wraz z Alem di Meolą i McLaughlinem przed 10-tysięczną publicznością w San Francisco. Album, wydany rok później, "Friday Night In San Francisco" stała się jednym z najlepiej sprzedających się krążków gitarzysty - sprzedała się w nakładzie 1,5 miliona egzemplarzy. Trio de Lucia - di Meola - McLaughlin nagrało jeszcze trzy albumy.
 
Gitarzysta dał się także poznać jako autor muzyki filmowej - skomponował ścieżkę dźwiękową do takich obrazów jak "Carmen" Carlosa Saury czy "Los Tarantos" Jose Luisa Borau. Dyskografia gitarzysty zawiera ponad 50 albumów, nagranych solo lub z gościnnym udziałem innych muzyków. Do dziś de Lucia pozostaje, jednym z najbardziej poważanych gitarzystów w historii.