John Tchicai – saksofonista współczesności

Autor: 
Marta Jundziłł
Zdjęcie: 
Autor zdjęcia: 
mat. prasowe

John Tchicai to artysta wielkoformatowy. Jeden z tych instrumentalistów, przy których samo wypisanie nazwisk z którymi współpracował zajęłoby dwie strony maszynopisu. Dziś, skupmy się więc na tych najbardziej znaczących kolaboracjach, dzięki którym John Tchicai przeszedł do historii współczesnej muzyki jazzowej.

John Tchicai rozpropagował awangardowy jazz na północy Europy. To stąd się wywodził, tu się kształcił, słuchał jazzowych koncertów, grał na jam session, zakładał pierwsze, nieoficjalne składy. Zanim jednak ugruntował swoją pozycję jako wysokiej klasy improwizator, zbierał doświadczenie i grał w wielu arcy ciekawych projektach. Na początku lat 60. XX wieku przeprowadził się do Nowego Jorku, by porządnie zanurzyć się w kulturze grania free. Tam też założył słynną grupę The New York Contemporary Five – z Archie’m Sheppem i Billem Dixonem (później zastąpionym przez Dona Cherry’ego). Drugim legendarnym skladem, który jazzowa historia zawdzięcza Tchicaiowi, jest The New York Art Quartet (Rosswell Rudd, Milford Graves). Nowojorska przygoda Tchicaia swoją kulminację miała podczas nagrania „Ascension” (1965) u boku Johna Coltrane’a, razem z takimi legendami jazzu jak: Elvin Jones, Archie Shepp, czy Freddie Hubbard.

W drugiej połowie lat 60. wrócił do Danii, gdzie założył blisko 20.osobową super grupę Cadentia Nova Danica. Zespół stricte free – bardzo odważny, poszerzający granice definicyjne ówczesnego jazzu. Muzyka tworzona przez Johna Tchicai, mimo, że tworzona 50 lat temu, jeszcze dziś uchodziłaby za nowatorską. Najlepszym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest album „Afrodisiaca” (1969), gdzie mikrotonalność przeplata się z afrykańskimi pulsami, szaleńczymi improwizacjami i eksperymentami barwowymi.

Późniejsza twórczość Tchicaia nie jest już tak płodna jak jego złote lata 60. W swoim biogramie miał jednak kilka godnych uwagi polskich akcentów: występ na Jazz Jamboree w 1962, a także nagranie płyty w projekcie polskiego kontrabasisty - Vitolda Reka – „The Polish Folk Explosion”. Jest to zbiór adaptacji melodii ludowych (między innmi w wykonaniu wokalisty Zakopower – znanego z reklam, gal TOP TRENDY i muzyki najbardziej komercyjnej - Sebastiana Karpiel Bułecki).

John Tchicai był artystą przede wszystkim otwartym i wszechstronnym: współpracował zarówno z Johnem Coltrane’m, jak i Johnem Lenonem ( z tym drugim: przy nagrywaniu „Unfinished Music, No. 2: Life with the Lions: z Yoko Ono). Jego olbrzymi wpływ na muzyków z różnych światów nie jest jednak jego jedynym osiągnięciem. Saksofonista był pierwszym duńskim jazzmanem, odznaczonym dożywotnim grantem od Duńskiego Ministerstwa Kultury (1991). Przez całe życie podróżował, wiecznie szukał. Mieszkał w rodzimej Danii, Nowym Jorku, Kalifornii i Francji. Jednak jego jedynym, prawdziwym miejscem na ziemi była scena. Niestety, dziś możemy słuchać go już tylko z nagrań. John Tchicai – wielki saksofonista free jazzu – zmarł we Francji, w 2012 roku. Dziś miałby dziś 76 lat. Uczcijmy jego pamięć!